Polska szaleje w rankingu UEFA! Zbliżamy się do prawdziwego raju

Polska szaleje w rankingu UEFA! Zbliżamy się do prawdziwego raju
Tomasz Jastrzebowski / pressfocus
Dominik - Budziński
Dominik BudzińskiWczoraj · 23:40
Polskie kluby zakończyły właśnie zmagania w eliminacjach do Ligi Europy i Ligi Konferencji. Jak po czwartkowych meczach przedstawicieli PKO BP Ekstraklasy, a także klubów z innych krajów, wygląda ranking UEFA? Jest znakomicie!
Gdy końca dobiegł sezon 2024/25, Polska wylądowała na upragnionym wówczas 15. miejscu w rankingu UEFA. Dzięki temu już za rok, w kampanii 2026/27, będzie mogła wysłać do Europy pięć klubów, spośród których dwa powalczą o awans do najbardziej prestiżowej Ligi Mistrzów.
Dalsza część tekstu pod wideo
Na początku rozgrywek 2025/26 zrobiło się z naszej perspektywy jeszcze przyjemniej. Do pięcioletniego dorobku punktowego, który brany jest pod uwagę w rankingu, przestał wliczać się bowiem bardzo kiepski sezon 2020/21. Dzięki temu Polska, zanim w ogóle jej przedstawiciele wystartowali w tegorocznych eliminacjach europejskich pucharów, awansowała na 13. pozycję w zestawieniu.

O co gramy?

Grać warto jednak o awans jeszcze wyżej, bo on jest nie tylko realny, ale wręcz bardzo prawdopodobny. Zanim przejdziemy do analizy obecnej sytuacji Polski, spójrzmy, co daje zajęcie poszczególnych lokat na koniec sezonu.
  • 13. lub 14. - mistrz Polski wchodzi do gry dopiero w ostatniej, czwartej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Jeśli w niej odpadnie, gra w fazie ligowej Ligi Europy. O awans do Champions walczy wówczas oczywiście także wicemistrz, a łącznie wystawiamy w pucharach pięć zespołów,
  • 11. lub 12. - poza plusami opisanymi powyżej, to także dwa zespoły w eliminacjach Ligi Europy, spośród których jeden (zwycięzca Pucharu Polski lub trzeci zespół Ekstraklasy) zaczyna zmagania w ostatniej rundzie eliminacyjnej. Ma on wówczas pewną minimum fazę ligową Ligi Konferencji.
Wymarzony scenariusz to natomiast zajęcie 10. miejsca, które jeszcze na początku sezonu było traktowane w kategoriach cudu, a teraz stało się głównym celem. Warto o nie walczyć, bo gwarantuje możliwość wystawienia za dwa lata, w sezonie 2027/28, mistrza kraju od razu w Lidze Mistrzów. Bez konieczności gry w eliminacjach! W nich rywalizuje za to wtedy wicemistrz. Doliczyć trzeba ponadto benefity opisane przy miejscach 11.-12. Według wyliczeń znanego z takich analiz Piotra Klimka szansa na miejsce Polski w TOP10 to obecnie aż 66,9%. Co ciekawe, w grę wchodzi nawet zajęcie dziewiątej lokaty.
Dla formalności warto przypomnieć, jak w ogóle punktuje się w eliminacjach. Każde zwycięstwo przedstawiciela danego kraju to jeden punkt, remis zaś - pół punktu. Zgromadzony dorobek trzeba podzielić jeszcze przez liczbę klubów, które reprezentują dane państwo w trwającym sezonie europejskich pucharów (i ich kwalifikacji). U Polski dzielimy zatem na cztery, podobnie jak choćby u Duńczyków, ale już u Czechów, Greków, Norwegów, Austriaków czy Szwajcarów - na pięć.
Co istotne, dodatkowe sześć punktów (dzielone na liczbę swoich przedstawicieli) otrzymały kraje, które wprowadziły zespoły do Ligi Mistrzów. Takich bonusów niestety nie ma w przypadku Ligi Konferencji czy Ligi Europy.

Polska mocno, Czesi fatalnie

Dla Polski był to szalony, ale ostatecznie bardzo udany wieczór! Lech Poznań, choć dwumecz el. Ligi Europy z Genk ostatecznie przegrał, to w rewanżu pokonał ekipę z Belgii (2:1). “Kolejorz” zostanie tym samym przesunięty do fazy ligowej Ligi Konferencji. Zagrają tam też trzy inne polskie ekipy. Raków znów pokonał bowiem Ardę Kyrdżali (2:1), a Jagiellonia, mimo że przegrywała, zanotowała "zwycięski" remis z Dinamem Tirana (1:1). Najwięcej emocji było podczas spotkania Legii Warszawa, ale i ona ostatecznie wyrwała awans, po dogrywce remisując z Hibernian (3:3). Komplet polskich zespołów gra zatem dalej, co trzeba uznać za kluczową wiadomość. Cieszy też kolejny zastrzyk punktów, których przybyło aż 0,750! Po 0,250 od Rakowa i Lecha i 0,125 Jagiellonii oraz Legii, której wliczył się wynik po dogrywce.
Fatalnie w czwartek spisali się Czesi, a to z polskiej perspektywy znakomita wiadomość, bo właśnie ten kraj okupuje wymarzoną dla nas 10. lokatę. Banik Ostrawa przegrał u siebie z Celje (0:2) i co ważniejsze - odpadł z rywalizacji w Europie. Nasi południowi sąsiedzi stracili więc jednego przedstawiciela do punktowania. Porażkę z Malmoe odnotowała ponadto w czwartkowy wieczór Sigma Ołomuniec (0:2), która z el. Ligi Europy “spadła” do fazy ligowej Ligi Konferencji. Tym razem Czechy bez punktów do rankingu.
Bardzo dobrze poszło 11. w stawce Grekom. Panathinaikos na wyjeździe zremisował z Samsunsporem (0:0) i awansował do fazy ligowej Ligi Europy, a w tych samych rozgrywkach PAOK rozgromił Rijekę (5:0), pieczętując promocję dalej. Szczebel niżej nie zawiódł też AEK, który ograł Anderlecht (2:0) i zagra w fazie ligowej Ligi Konferencji. Przedstawiciele Hellady zainkasowali dziś 0,500 punktu.
12. w rankingu Norwegia ma za sobą nieudany wieczór. Rosenborg przegrał z Mainz (1:4) i jest już poza europejskimi pucharami. Podobnie zresztą jak Fredrikstad, które co prawda ugrało remis z Crystal Palace (0:0), ale miało stratę z pierwszego spotkania. Remis i porażka to w tym przypadku 0,100 punktu do rankingu.
Goniąca nas Dania, w stawce będąca na 14. miejscu, tym razem grała w kratkę. Z jednej strony do fazy ligowej Ligi Europy awansowało Midtjylland, dziś znów lepsze od KuPS (2:0), z drugiej jednak Broendby przegrało ze Strasbourgiem w el. Ligi Konferencji (2:3) i przygodę z Europą ma z głowy. Duńczycy zgarnęli łącznie 0,250 punktu. W grze pozostały im tylko dwa kluby.
Co u 15. Austriaków? Mogło być lepiej, mogło być gorzej. Wolfsberger nie dość, że przegrał na Cyprze z Omonią (0:1), to jeszcze odpadł po rzutach karnych z el. Ligi Konferencji i może skupić się na krajowych rozgrywkach. Lepiej spisał się za to Rapid Wiedeń, który pokonał węgierskie Gyor (2:0) i wywalczył przepustkę do fazy ligowej tych samych rozgrywek. Austrii doliczamy zatem 0,200 punktu.
Szwajcarzy, 16. w zestawieniu, sprawili jedną z większych niespodzianek. Lausanne ograło na wyjeździe Besiktas (1:0) i awansowało do fazy ligowej Ligi Konferencji. Szczebel wyżej promocję do Ligi Europy wywalczyło Young Boys Berno, w rewanżu ponownie lepsze od Slovana Bratysława (3:2). Dopiero po dogrywce Servette dało się z kolei pokonać Szachtarowi (1:2) i europejskie puchary ma z głowy. Takie wyniki przyniosły Helwetom 0,400 punktu.

Aktualny ranking UEFA [28.08. godz. 23.40]

  • 10. Czechy - 40,300 (+0)
  • 11. Grecja - 37,512 (+0,500)
  • 12. Norwegia - 36,787 (+0,100)
  • 13. Polska - 35,875 (+0,750)
  • 14. Dania - 35,231 (+0,250)
  • 15. Austria - 31,850 (+0,200)
  • 16. Szwajcaria - 30,500 (+0,400)
Warto zwrócić uwagę na pierwszą od prawej strony kolumnę w poniższej grafice. To liczba drużyn z poszczególnych krajów, które wciąż pozostały w grze. Tylko Polska w tym gronie ma komplet zespołów. Warto zauważyć, że zaledwie dwie drużyny pozostały Norwegom czy Duńczykom. Żródło grafiki: rankinguefa.pl
Ranking UEFA
rankinguefa.pl

Przeczytaj również