Spadną z Ekstraklasy po 14 latach? Arcytrudny mecz na koniec. "To naprawdę realne"

Dwóch spadkowiczów z PKO BP Ekstraklasy już znamy, trzeci zostanie wyłoniony w najbliższą sobotę. Przed ostatnią kolejką o pozostanie w elicie nadal muszą walczyć cztery kluby. Kto z nich ostatecznie dołączy do zdegradowanych już Bruk-Betu i Arki? Analizujemy możliwe scenariusze.
W miniony weekend utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie zapewniły sobie Pogoń Szczecin, Motor Lublin i Korona Kielce, szanse na pozostanie w elicie straciła natomiast ostatecznie Arka Gdynia, dołączając do już wcześniej pogrzebanego Bruk-Betu. Walka o pozostanie na najwyższym szczeblu nadal jednak trwa. Przed ostatnią serią gier zamieszane w nią są cztery kluby.
Cracovia, Piast Gliwice, Widzew Łódź, Lechia Gdańsk. Wiemy już, że w tym gronie czai się trzeci spadkowicz. Kto nim będzie? Wszystko zależy od sobotnich rozstrzygnięć. Zanim weźmiemy pod lupę możliwe scenariusze i przeanalizujemy szanse poszczególnych ekip na uniknięcie najgorszego, rzućmy jeszcze okiem na tabelę.
Ryzyko spadku Cracovii: 5,7%
Według wyliczeń Piotra Klimka w tym gronie to właśnie Cracovia ma największe szanse na uniknięcie spadku. Wystarczy, że w ostatniej kolejce zremisuje u siebie z grającą już o pietruszkę Koroną Kielce. “Pasy” mogą utrzymać się zresztą nawet w przypadku ewentualnej porażki ze “Złocisto-Krwistymi”. Wówczas muszą jednak liczyć na to, że przynajmniej jeden zespół z pary Lechia - Widzew nie wygra swojego meczu. Przypomnijmy, ekipa z Gdańska na wyjeździe powalczy z Bruk-Betem, Łodzianie natomiast podejmą u siebie Piasta.
Cracovia mogła być już bezpieczna, ale w samej końcówce starcia z Motorem wypuściła dwubramkowe prowadzenie. Teraz więc na własne życzenie musi stresować się sobotnią rywalizacją. Czy postawi kropkę nad “i” w walce o utrzymanie? Teoretycznie powinna. Nie tylko ma los w swoich rękach, ale nawet w przypadku ewentualnej wpadki zachowuje spore szanse na szczęśliwe dla siebie rozstrzygnięcie.
- Ostatni mecz: Cracovia - Korona Kielce
Ryzyko spadku Piasta Gliwice: 13%
Piast ma tyle samo punktów co Cracovia, ale mimo wszystko jest w wyraźnie gorszej sytuacji, co potwierdzają też wyliczenia Klimka. Gliwiczanie sezon zakończą bowiem nie u siebie, a na wyjeździe, w dodatku podczas rywalizacji z goniącym ich Widzewem. Do szczęścia, podobnie jak Cracovii, wystarczy im remis. Z ligi Piast może spaść tylko wówczas, jeśli przegra z Widzewem, Lechia pokona Bruk-Bet, a Cracovia zdobędzie przynajmniej punkt w meczu z Koroną. Każde z tych trzech zdarzeń wydaje się naprawdę realne, dlatego “Piastunkom” daleko dziś do poczucia bezpieczeństwa. Nawet mimo tego, że to Widzew i Lechia są w trudniejszej sytuacji. Ostatni raz Piast był poza Ekstraklasą w sezonie 2011/12. Kawał czasu.
Co możemy napisać o formie Piasta? Jest bardzo nierówna. Ostatnio podopieczni Daniela Myśliwca stworzyli sobie mnóstwo okazji, ale przegrali z Rakowem 1:3. Patrząc szerzej, wygrali tylko jeden z siedmiu poprzednich meczów. I to ze zdegradowaną już Arką. W Łodzi nie będą faworytem, ale to nadal zespół, który jest w stanie ugrać dobry wynik. Także w delegacji. Niedawno Gliwiczanie przywozili punkty z Kielc czy Gdańska, w tym roku potrafili wygrywać też choćby w Krakowie i Białymstoku.
- Ostatni mecz: Widzew - Piast Gliwice
Ryzyko spadku Widzewa Łódź: 26%
Widzew mocno skomplikował sobie sprawę ostatnią porażką w Kielcach. Teraz zagra więc pod wielką presją w ostatniej kolejce. Sprawa jest dość prosta. Łodzianie po prostu muszą pokonać Piasta. Jeśli to zrobią, na pewno zostaną w elicie. Co w przypadku remisu? Wówczas muszą liczyć na to, że Lechia nie pokona Bruk-Betu. Istnieje też scenariusz, który daje Widzewowi utrzymanie nawet po porażce z Piastem. Aby się zrealizował, Gdańszczanie musieliby jednak przegrać w Niecieczy.
Optymizmem ekipę z Łodzi może napawać fakt, że u siebie jest ostatnio praktycznie bezbłędna. To trzy zwycięstwa z rzędu, a patrząc nieco szerzej - cztery triumfy i remis w ostatnich pięciu domowych starciach. Teraz jednak margines błędu będzie praktycznie zerowy, a to może pętać nogi.
- Ostatni mecz: Widzew - Piast Gliwice
Ryzyko spadku Lechii Gdańsk: 55,2%
Lechia jest w najtrudniejszej sytuacji, co widać doskonale po wskazanych przez Klimka szansach procentowych, ale pocieszać może ją fakt, że nadal ma los w swoich rękach i nie musi oglądać się na rywali. Jeśli Gdańszczanie wygrają w Niecieczy ze zdegradowanym już, ostatnim w tabeli Bruk-Betem, zapewnią sobie utrzymanie. Wówczas otwarte pozostanie jedynie pytanie - kogo wyprzedzą? I to w zasadzie na tyle. Nie istnieje dla “Biało-Zielonych” inna droga do pozostania w elicie. Pogrąży ich porażka, ale także remis. Nawet jeśli bowiem zrównają się punktami z Widzewem, będą od niego gorsi przez bilans spotkań bezpośrednich.
Czy jednak Lechię stać dziś na zwycięstwo w Niecieczy? Wbrew pozorom naprawdę nie będzie to łatwe zadanie. Nie dość, że podopieczni Johna Carvera są daleko od optymalnej formy, co potwierdza bilans jednego punktu zdobytego w sześciu ostatnich meczach, to jeszcze Bruk-Bet, choć już pewny spadku, gra ostatnio zaskakująco dobrze. Dopiero co wygrał w Gdyni, zabierając ze sobą Arkę do I ligi. Teraz to samo może zrobić z drugim trójmiejskim klubem.
- Ostatni mecz: Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Lechia Gdańsk