To idealne miejsce dla Lewandowskiego. Topowy klub w potrzebie. Legenda chce go tam zawieźć
Robert Lewandowski ma do podjęcia kluczową decyzję w sprawie klubowej przyszłości. 37-latek mógłby opuścić Barcelonę, ale pozostać na topowym poziomie w Europie. Przy takim rozwoju wydarzeń najlepszą opcją dla doświadczonego snajpera byłby Juventus.
Obecny kontrakt Roberta Lewandowskiego obowiązuje do 30 czerwca. Doniesienia z ostatnich tygodni sugerują, że kwestia pozostania w Barcelonie jest dość skomplikowana. Fabrizio Romano informował, że prolongata z obecnym pracodawcą nie stanowi już priorytetu dla napastnika, który w ostatnich tygodniach znów stał się jedynie opcją rezerwową. Po przerwie reprezentacyjnej rozegrał tylko 91 minut w czterech meczach. Przy wyborze “dziewiątki” Hansi Flick znów zaczął patrzeć bardziej przychylnym okiem na Ferrana Torresa. Źródła z Hiszpanii podawały, że klub złożył “Lewemu” ofertę rocznego przedłużenia na znacznie gorszych warunkach finansowych. Propozycja miała zostać odrzucona, co nie było wielką niespodzianką.
Guillem Balague przekazał, że Chicago Fire oraz drużyny z Arabii Saudyjskiej są gotowe zapłacić snajperowi znacznie, ale to znacznie więcej niż “Barca”. Jednocześnie nie można wykluczyć scenariusza, w którym opuszcza on Camp Nou, aczkolwiek nie decyduje się na dorobienie do emerytury w znacznie słabszej lidze. Lewandowski ma już swoje lata, jednak jego jakość wciąż mogłaby się przydać ekipom z szeroko pojętej europejskiej czołówki. I tu na scenie pojawia się Juventus.
Gigant w potrzebie
Juventus szykuje letnią rewolucję kadrową. Turyńczycy położyli już fundamenty, przedłużając umowy z Luciano Spallettim, Kenanem Yildizem, Manuelem Locatellim i Westonem McKenniem. Kolejnym krokiem ma być dołożenie co najmniej kilku jakościowych elementów w letnim okienku. We włoskiej prasie głośno mówi się o tym, że “Stara Dama” w swoim stylu będzie polowała na okazje rynkowe. Latem wielu ciekawych zawodników może być do wzięcia na zasadzie wolnych transferów. W tym gronie znajduje się Lewandowski.
Wzmocnienie ofensywy musi być jednym z priorytetów “Starej Damy”. Spalletti teoretycznie powinien mieć do dyspozycji czterech klasowych napastników, ale w praktyce nie ma ani jednego. Arkadiusz Milik wrócił do gry po półtorarocznej przerwie, po czym niestety doznał kolejnego urazu, przez który ma pauzować do końca sezonu. Okazem zdrowia nie jest też Dusan Vlahović, który w tym sezonie opuścił 24 spotkania. Dodatkowo Serb wciąż nie przedłużył wygasającego kontraktu. Obecnie 26-latek inkasuje około 11-12 mln euro netto, a “Juve” jest gotowe przedłużyć współpracę przy obniżce o połowę. Piłkarz na razie nie zaakceptował warunków, a zegar tyka.
Kolejną opcją ofensywną jest Lois Openda, czyli bardzo kosztowny błąd włodarzy. Juventus wypożyczył Belga z obligatoryjną klauzulą wykupu za 45 mln euro w przypadku zakończenia sezonu w górnej połowie tabeli. RB Lipsk już czeka na przelew za zawodnika, który w tym momencie nie jest wart tej kwoty. W 33 występach dla “Juve” strzelił raptem dwa gole, a pięć z sześciu ostatnich meczów spędził na ławce. Czwartym jeźdźcem ofensywnej apokalipsy jest Jonathan David, który też raczej nie przekonuje. Dorobek ośmiu trafień w 42 spotkaniach tego sezonu nikogo nie rzuca na kolana. Jego ogromnym problemem jest nieskuteczność, w samej lidze wykręcił prawie dziewięć oczekiwanych goli, ale padło z tego raptem sześć bramek. Doniesienia z Turynu wskazują, że już tego lata klub może pożegnać Kanadyjczyka.
Widzimy zatem, że ilość nie zawsze przekłada się na jakość. Juventus pewnie chętnie wymieniłby czterech napastników z obecnej kadry na jednego, który zagwarantowałby to, co najważniejsze, czyli bramki. Nic dziwnego, że od kilku tygodni coraz głośniej mówi się o zainteresowaniu Lewandowskim. Osoby związane z “Juve” apelują wręcz o sprowadzenie weterana, który nie jest już pierwszoplanową postacią Barcelony, ale nawet w bieżących rozgrywkach zebrał 17 trafień.
- Lewandowski bardzo przydałby się Juventusowi. On potrafi strzelać gole w każdy możliwy sposób. Mógłby to robić jeszcze przez wiele lat, dlatego radziłbym mu, aby założył koszulkę “Bianconerich” - stwierdził Douglas Costa na łamach Tuttosport. - Sam zawiózłbym Lewandowskiego do Turynu. Vlahović mnie zawiódł, właściwie nadal nie wiem, czy to piłkarz na miarę Juventusu. Na miejscu klubu ściągnąłbym Lewandowskiego na zasadzie wolnego transferu i dał też jeszcze jedną szansę Davidowi - przyznał zaś David Trezeguet w rozmowie z dziennikiem La Gazzetta dello Sport.
Idealne warunki
Lewandowski mógłby znaleźć komfortowe warunki na Allianz Stadium. Luciano Spalletti kształtuje bowiem drużynę, która chce odnosić sukcesy w oparciu o ofensywny i w miarę przyjemny dla oka styl gry. Włoska prasa wyliczyła, że od momentu zmiany trenera Juventus jest najlepszym zespołem w Serie A pod względem wygranych posiadań w ofensywnej tercji i strzałów po odbiorach pod polem karnym rywali. Za kadencji Spallettiego tylko Inter zdobył więcej punktów w lidze. “Bianconerim” w tym momencie daleko do poziomu “Nerazzurrich”, ale odpowiednie wzmocnienia mogłyby namieszać w kontekście walki o przyszłoroczne Scudetto.
Juventus zdaje się być odpowiednim miejscem dla napastnika, który żyje z podań. W tym sezonie “Stara Dama” jest wiceliderem Serie A pod względem strzałów, strzałów celnych i wykreowanych dużych okazji. W każdej z tych statystyk przegrywa jedynie z Interem. Być słabszym od ekipy Cristiana Chivu to jednak żaden grzech. A pod względem charakterystyki i stylu gry “Bianconeri” są właśnie tym, czego może poszukiwać Lewandowski.
- Robert Lewandowski musi grać w zespole, który kreuje, jest na fali wznoszącej i ma trenera, który słynie z ofensywnej piłki. Myślę, że bardzo istotne jest to, że jeżeli odejdzie Vlahović, który - nawet jak na warunki Serie A - zarabia gigantyczne pieniądze, Juventus byłby w stanie zagwarantować Polakowi takie pieniądze, które nie byłyby dla niego rozczarowaniem. Czy w Milanie można na to liczyć? Nie. Według informacji najlepiej zarabia tam Adrien Rabiot. Lewandowski musiałby brutalnie zejść ze swoich wymagań finansowych. Dlaczego - jako 38-letni piłkarz - miałby to robić? - powiedział niedawno Mateusz Święcicki na kanale Meczyki.
- Juventus prawdopodobnie będzie grał w Lidze Mistrzów. Myślę, że to byłby dla niego najlepszy wybór. Luciano Spalletti podpisał nową umowę, więc jest jakaś stabilizacja. We Włoszech dostałby miłość kibiców: wielki czempion przychodzi do Serie A. Przykłady takich napastników jak Luca Toni czy Fabio Quagliarella pokazują, że można być bardzo doświadczonym piłkarzem i zdobywać koronę króla strzelców - dodał dziennikarz Eleven Sports.
Można też pokusić się o stwierdzenie, że Serie A potrzebuje zawodnika pokroju Lewandowskiego. Bieżący sezon obnażył jakość “dziewiątek” na Półwyspie Apenińskim. Po tytuł Capocannoniere zmierza Lautaro Martinez, który nie rozgrywa nawet wybitnego sezonu. Argentyńczyk mierzył się z różnymi urazami, nie przekonywał w meczach z rywalami z czołówki, jednak wykręcił już 16 goli. Drugie miejsce w klasyfikacji strzelców zajmuje Nico Paz (12 bramek), który nawet nie jest nominalnym napastnikiem. Powyżej dziesięciu trafień zebrali jeszcze tylko Marcus Thuram i Anastasios Douvikas. To zakrawa o wróżenie z fusów, ale naprawdę wiele wskazuje na to, że po ewentualnej przeprowadzce do Włoch “Lewy” miałby szansę bić się o miano najskuteczniejszego zawodnika Serie A.
Pierwsze rzeczy pierwsze
- Jeśli Robert chciałby jeszcze przez dwa lata walczyć o zwycięstwa, to Juventus byłby dla niego wielkim wyzwaniem i idealnym miejscem. Fizycznie wciąż jest w bardzo dobrej formie, przypomina robota. To wzorowy profesjonalista, który w trakcie kariery nie miał żadnych poważnych kontuzji. Lata lecą, ale jestem przekonany, że Lewandowski mógłby rozegrać jeszcze kilka sezonów na wysokim poziomie. Ile goli mógłby strzelić we Włoszech? Co najmniej 20 w sezonie - ocenił Zbigniew Boniek dla La Gazzetty.
Poza kwestią sportową pozostaje jeszcze finansowa. Wiadomo, że Juventus nie ma szans, aby rywalizować np. z Saudyjczykami. Nicolo Schira informował, że “Bianconeri” byliby gotowi zaoferować Lewandowskiemu pensję na poziomie 6-7 mln euro. Propozycje z Chicago Fire i Arabii mają być znacznie wyższe. Dziennik Mundo Deportivo podkreślał jednak, że Polak może nie chcieć przenosić się na Bliski Wschód, gdzie sytuacja geopolityczna jest dość napięta. Zbierając różne doniesienia w jedną całość, można zatem wysnuć wniosek, że największe szanse na pozyskanie 37-latka mają Chicago lub “Juve”. I tylko sam kapitan reprezentacji Polski wie, do której z tych opcji jest mu bliżej.
Na razie Lewandowski publicznie nie odnosi się do tematu potencjalnej zmiany klubu. Niedawno podkreślił, że skupia się jedynie na walce o mistrzostwo. Na siedem kolejek przed końcem sezonu “Barca” ma dziewięć punktów przewagi nad Realem, zatem ewentualny brak tytułu byłby sporym rozczarowaniem. Wiadomo jednak, że już nie takie historie widział futbol. Podopieczni Flicka muszą zachować koncentrację, dopóki istnieją matematyczne szanse na detronizację.
Chociaż Polska nie awansowała na mundial, a Barcelona odpadła z Ligi Mistrzów, nie zmienia się fakt, że Roberta Lewandowskiego czekają intensywne tygodnie. Prędzej czy później będzie musiał zdecydować, w którym klubie spędzi prawdopodobnie ostatnie lata kariery. Zobaczymy, czy Trezeguet będzie miał szansę, aby faktycznie zawieźć napastnika do stolicy Piemontu.