37 lat i taka forma legendy! Wymarzony start w nowym klubie. Wszyscy zachwyceni

37 lat i taka forma legendy! Wymarzony start w nowym klubie. Wszyscy zachwyceni
IMAGO / pressfocus
Wojciech - Klimczyszyn
Wojciech KlimczyszynDzisiaj · 12:20
Powrót Deportivo La Coruna do La Ligi potrzebował mocnego akcentu, ale mało kto spodziewał się aż tak efektownego otwarcia. Pierre-Emerick Aubameyang z miejsca stał się ikoną nowego rozdziału w historii galicyjskiego klubu.
Gdy latem “Los Blanquiazules“ po latach spędzonych w czyśćcu niższych lig powracało do hiszpańskiej ekstraklasy, kibice na Riazor oczekiwali transferu, który zdefiniuje nowy rozdział w historii legendarnego „Super Depor”. Otrzymali jednak coś więcej niż tylko głośne nazwisko. Do Galicji trafił zawodnik, który zdaje się oszukiwać czas. Zaledwie parę godzin po jego przybyciu kapitan i zarazem symbol galicyjskiego klubu, Diego Villares, tak mówił o Aubameyangu na konferencji prasowej:
Dalsza część tekstu pod wideo
Jego transfer wywołał zachwyt u wszystkich: kibiców, ale także w drużynie. Wiemy, na co go stać.
Wiedzieli, ale chyba nawet oni nie spodziewali się takiego wejścia. Deportivo pozostaje niepokonane, zajmuje ósme miejsce w tabeli i ma już cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Wielka w tym zasługa właśnie jego - wiecznie młodego i nienasyconego gabońskiego napastnika.

Jak za dawnych lat

„Pantera” przybyła z zamiarem pozostawienia po sobie śladu i już to robi. Minęło kilka tygodni od momentu, gdy Aubameyang wylądował w Galicji i został niezwykle gorąco przywitany przez kibiców. Entuzjazm z tamtych dni, tak charakterystyczny dla publiczności, która po bardzo trudnych latach może wreszcie uściskać wielkiego piłkarza (nawet jeśli ma już 37 lat), z czasem wzrósł jeszcze bardziej.
A to wszystko zasługa byłego napastnika Barcelony, Arsenalu i Chelsea, który zaliczył wejście smoka. Udało mu się zdobyć trzy bramki w pierwszych trzech meczach La Liga i zapracować na miano piłkarza meczu w dwóch z tych spotkań. Wyczyn, którego w barwach klubu na tym poziomie dokonali wcześniej tylko legendarni Bebeto i Rabade.
W debiucie przeciwko Elche zaprezentował mistrzowskie pierwsze przyjęcie, po czym wykończył akcję półwolejem z lewej nogi. W drugiej kolejce przeciwko Maladze gaboński środkowy napastnik pokonał bramkarza rywali niezwykle inteligentnym uderzeniem z pierwszej piłki. Wreszcie, w trakcie zdominowanego i wygranego przez Deportivo meczu z Valencią, Aubameyang zdobył swojego trzeciego gola z rzędu dzięki przepięknej podcince. Te bramki są idealnym podsumowaniem tego, kim jest: perfekcyjne wyjście na pozycję, wyśmienite przyjęcie i zabójcze wykończenie.
- Kibice potrzebowali idola, który nada beniaminkowi charakteru. No to takiego dostali. Jego ikoniczne salto po premierowym golu z Elche stało się natychmiastowym symbolem nowego otwarcia dla całego klubu – rozpływali się dziennikarze La Voz de Galicia.

Wątpliwości rozwiane

Działacze Deportivo pracowali nad tym transferem przez ponad miesiąc. Napastnik wybrał klub z Galicji po drobiazgowej analizie, podczas której chciał poznać projekt sportowy, bazę treningową, szkoły dla swoich dzieci czy samo miasto… To była tak przemyślana decyzja, że sprowadził ze sobą nawet swojego siostrzeńca Nelsona, który przebywa obecnie na testach w zespole juniorskim „Blanquiazul”.
W hiszpańskich mediach ujawniono, że 37-letni napastnik od razu wszedł do ścisłej hierarchii liderów i otrzymał rolę jednego z kapitanów bez opaski w szatni prowadzonej przez Antonio Hidalgo. Kwota odstępnego wyniosła skromne 1,5 mln euro. Marsylii, gdzie poprzednio występował, zależało przede wszystkim na odciążeniu budżetu płacowego, co otworzyło drogę Deportivo. Aubameyang podpisał kontrakt obowiązujący do czerwca 2028 roku.
Nie brakowało sceptyków. Wiek Gabończyka poddawano w wątpliwość, sugerując, że do A Coruni przyjeżdża jedynie po to, by odcinać kupony od bogatej kariery, a klub pragnął dużego nazwiska dla rozgłosu marketingowego. Boisko zweryfikowało te obawy. Aubameyang z miejsca stał się architektem obiecującego otwarcia sezonu przez beniaminka.
Nowe ekipy w La Liga najczęściej stawiają na pragmatyczną obronę, mając spory problem ze skutecznym przekuwaniem utrzymywania się przy piłce na konkretne zdobycze punktowe. Wejście Aubameyanga do Deportivo od razu rozwiązało te problemy z płynnością w fazie przejścia, dając drużynie natychmiastowy zastrzyk jakości. Warunki fizyczne i doświadczenie Gabończyka zapewniają pewny punkt zaczepienia w ofensywie.
W hiszpańskiej i angielskiej prasie szybko zauważono, że instynkt strzelecki napastnika nie uległ przedawnieniu. Dziennikarze na Półwyspie Iberyjskim podkreślają: jego obecność odmieniła mentalność całego zespołu. Drużyna przestaje myśleć wyłącznie o walce o przetrwanie, a zaczyna celować w pewne miejsce w środku tabeli. Media kwitują postawę Gabończyka krótko: „Forma jest ulotna, ale klasa pozostaje wieczna”.
- Wiek to tylko liczba, gdy masz taki instynkt w polu karnym. Aubameyang po prostu sprawia, że Deportivo staje się pełnoprawnym zespołem najwyższej klasy – celnie ujął to jeden z dziennikarzy serwisu 365scores.

Gwiazda, która kopie z dzieciakami

W rzeczywistości Aubameyang przeżywa wyjątkową drugą młodość: od 2023 roku do dziś strzelił łącznie ponad 65 goli w barwach Olympique’u Marsylia, Al-Qadsiah (saudyjskim klubie, w którym grał przez rok), a teraz Deportivo. Fakt, że udaje mu się utrzymać tak wysokie standardy gry, z pewnością wynika z jego profesjonalizmu, ale także z wręcz niezachwianej pasji.
Dowodzi tego sposób, w jaki wszedł w życie miasta: zaledwie kilka dni temu uwieczniono go, gdy brał udział w „pachandze” (galicyjski termin określający osiedlowy mecz grany na ulicy) zorganizowanej przez dzieci z A Coruni. Nie trzeba dodawać, że wideo stało się hitem sieci w zaledwie kilka godzin. Kluczem do dobrego samopoczucia piłkarza okazała się unikalna relacja, jaką Gabończyk błyskawicznie nawiązał z lokalnymi kibicami. Sam zawodnik nie ukrywa, że trybuny Riazor dają mu ogromną energię.
- Kibice sprawiają, że się uśmiecham. Ich wsparcie jest niesamowite i daje mi na boisku ogromną przewagę – powiedział w pomeczowej rozmowie dla stacji Movistar Plus po meczu z Valencią.
Przyznał też, że czuje się „bardzo mile widziany” w nowym otoczeniu, wspominając lata, gdy był dzieckiem:
Dla mnie przejście do Deportivo to także sposób na upamiętnienie i uczczenie moich dziadków ze strony matki, z którymi oglądałem mecze „Super-Depor” za czasów ich występów w Lidze Mistrzów.
Od tamtej pory minęło wiele lat i szczerze mówiąc, trudno wyobrazić sobie, by galicyjski klub mógł powrócić na tamten poziom. A może jednak? Oczekiwania na razie nie są przesadzone. Nawet jeśli Riazor ma nowego bohatera, który wygrywa z upływającym czasem, fani nadal liczą przede wszystkim na utrzymanie w La Liga. Z Aubameyangiem ten cel powinien być zdecydowanie łatwiejszy do zrealizowania.

Dyskusja

Przeczytaj również