Znany klub oszalał na punkcie byłych graczy Ekstraklasy! Ma ich... pięciu. I gra znakomicie

Znany klub oszalał na punkcie byłych graczy Ekstraklasy! Ma ich... pięciu. I gra znakomicie
IMAGO / pressfocus
Dominik - Budziński
Dominik BudzińskiDzisiaj · 12:00
Patrząc na ich skład, można poczuć się jak nad Wisłą, choć występują na zapleczu niemieckiej Bundesligi. Hannover 96 walczy o powrót na salony, ostatnio radzi sobie świetnie, a pierwsze skrzypce w drużynie gra cała ferajna piłkarzy z przeszłością w polskiej Ekstraklasie.
Hannover 96 przez lata miał wiele wspólnego z Polską. Grali tam przecież, często z powodzeniem: Dariusz Żuraw, Jacek Krzynówek, Artur Sobiech czy, w nieco bardziej odległej przeszłości, Andrzej Kobylański, Roman Wójcicki, Roman Pałasz, Marek Pięta. Biało-czerwoni pozostawili po sobie w Dolnej Saksonii niezłe wspomnienia, a to bez wątpienia sprzyja dalszej ekspansji w zasadzie nie tylko naszych rodaków, ale też zagranicznych piłkarzy z polską Ekstraklasą w CV.
Dalsza część tekstu pod wideo
Włodarze “Die Roten” wciąż bardzo chętnie spoglądają w szeroko pojętym kierunku polskim. Widzimy to doskonale po obecnej kadrze klubu, który przez większość XXI wieku występował na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Niemczech, zajmując m.in. czwartą lokatę w sezonie 2010/11, a obecnie walczy o powrót do elity, której nie widział od 2019 roku.
I kto wie, czy kluczem do wyczekiwanego sukcesu nie okaże się właśnie mocne postawienie na “naszych”. Po 24 kolejkach Hannover jest w tabeli 2. Bundesligi na piątym miejscu, do lidera traci pięć punktów, do wicelidera trzy, ale rozegrał póki co mecz mniej niż oni. Ścisk w czubie jest ogromny. “Die Roten” śmiało mogą celować w bezpośredni awans, który wywalczą dwie najlepsze drużyny w stawce, a jeśli ta sztuka im się nie uda, pomóc może ścieżka barażowa, przeznaczona dla trzeciej siły ligi po sezonie zasadniczym.
No dobra, ale kto w zasadzie gra dziś w tym Hannoverze?

Maik Nawrocki (ex Legia, Warta)

Wielokrotny reprezentant polskich reprezentacji młodzieżowych, który póki co nie doczekał się debiutu w seniorskiej kadrze. Pamiętamy go najpierw z dobrych występów w Warcie Poznań, a potem już Legii Warszawa, w której wypromował się na tyle, że pięć milionów euro zapłacił za niego Celtic. 25-latek wciąż oficjalnie jest graczem szkockiego giganta, natomiast latem 2025 ruszył na wypożyczenie do Hannoveru. I to był dla wszystkich stron dobry ruch.
Nawrocki miał co prawda w trwającej kampanii trochę problemów zdrowotnych, przez które ominął sporo spotkań, ale jeśli tylko jest do dyspozycji trenera, zazwyczaj gra w pierwszym składzie. Zaliczył nawet jako stoper trzy asysty w 10 meczach 2. Bundesligi. Co ciekawe, Hannover tylko raz przegrał mecz, gdy Polak przebywał na murawie.

Virgil Ghita (ex Cracovia)

Hannover preferuje grę trójką środkowych obrońców, a wspomnianego Nawrockiego w tercecie wspomaga często dobrze znany z polskich boisk Virgril Ghita. Rumun na początku 2022 roku roku trafił do Cracovii, w której występował potem aż przez trzy i pół sezonu, notując 108 występów. Odszedł dopiero przed rozpoczęciem bieżącej kampanii, za 700 tysięcy euro, właśnie do H96. I jest tam ważnym ogniwem drużyny. W poprzedni weekend pauzował co prawda za kartki, ale wcześniej zagrał w każdym możliwym spotkaniu ligowym. W zdecydowanej większości od pierwszej do ostatniej minuty.
Rumun zbiera bardzo dobre recenzje, a jego rynkowa wartość według portalu Transfermarkt wynosi dziś już dwa miliony euro. Do dobrej dyspozycji w defensywie 27-latek dokłada też od czasu do czasu liczby z przodu. Strzelił dwa gole, zanotował jedną asystę. Ponadto regularnie dostaje powołania do reprezentacji, w której dwa ostatnie spotkania rozegrał jako gracz podstawowej jedenastki.

Benjamin Kallman (ex Cracovia)

Hannover latem 2025 roku wyciągnął z Cracovii nie tylko wspomnianego Ghitę, ale i najlepszego strzelca “Pasów” - Benjamina Kallmana. Ten ruch, co wiemy już z perspektywy czasu, też okazał się dla przedstawiciela 2. Bundesligi absolutnym strzałem w dziesiątkę. Fin przyszedł bez kwoty odstępnego, bo akurat wygasł mu w Krakowie kontrakt, a strzela w Hannoverze jak na zawołanie. Zdobył już 13 bramek. Jest nie tylko najskuteczniejszym piłkarzem drużyny, ale w ogóle całych rozgrywek na zapleczu niemieckiej elity.
Cracovia może żałować dziś nie tylko tego, że straciła topowego snajpera, ale też bez wątpienia wypuszczenia go za darmo. Mowa o zawodniku, który obecnie wyceniany jest już na trzy miliony euro. Wartość podbijają też kolejne - często udane - występy w reprezentacji Finlandii. Kilka miesięcy temu Kallman karcił Polskę w obu meczach eliminacji do mundialu. Trafiał też przeciwko Litwie.
2. Bundesliga strzelcy
własne

Daisuke Yokota (ex Górnik Zabrze)

Zawodnik wzorowo wypromowany przez Górnika. Trafił do Zabrza w lutym 2022 roku z łotewskiej Valmiery za nieco ponad 670 tysięcy euro, a już 11 miesięcy później dwa miliony euro wyłożył za niego Gent. Nie bez powodu. Japończyk na polskich boiskach prezentował się po prostu świetnie. Choć był rzucany po pozycjach, występując i na skrzydłach, i w środku pola, to zazwyczaj potwierdzał dużą klasę. Bronił się też liczbami. W 32 meczach strzelił dziewięć goli i zanotował trzy asysty.
Belgii, niestety dla siebie, nie podbił. Przez pierwsze siedem miesięcy rozegrał w Gent tylko 13 spotkań, po czym ruszył do Niemiec, najpierw na wypożyczenie do Kaiserslautern, a potem właśnie do Hannoveru. Bieżący sezon w koszulce “Die Roten” rozpoczynał jeszcze głównie jako zmiennik, ale ostatnio staje się już coraz ważniejszym punktem ekipy dowodzonej przez Christiana Titza. Gra w zasadzie od deski do deski, na koncie ma cztery gole i dwie asysty.

Noah Weisshaupt (ex Legia)

Na koniec przypadek najbardziej świeży i przy tym wyraźnie inny. Weisshaput, w przeciwieństwie do piłkarzy opisanych wyżej, nie pozostawił po wyjeździe z Polski dobrego wrażenia. Legię reprezentował w rundzie jesiennej trwającego obecnie sezonu, ale jego wypożyczenie z Freiburga okazało się sporym niewypałem. Zagrał w 10 meczach, spędził na murawie tylko 318 minut, błysnął w zasadzie jedną asystą podczas starcia z Pogonią Szczecin. Zimą pożegnano go bez żalu.
To nie odstraszyło Hannoveru, który postanowił iść w ślady Legii i też wypożyczyć 24-letniego skrzydłowego. Weisshaupt jest w klubie dopiero miesiąc, nie wskoczył oczywiście nagle do jedenastki, ale dostaje swoje szanse, póki co jako zmiennik. Zagrał już w sześciu spotkaniach, strzelił nawet gola w wygranym 3:2 meczu z Herthą Berlin. Co ciekawe, w tym samym starciu do siatki trafiał Kallman, któremu asystował Yokota. Iście “ekstraklasowy” spektakl.

Dyskusja

Przeczytaj również