Polacy za granicą. Wysyp goli i asyst, Grabara w swoim stylu, cudowna bramka Krychowiaka [WIDEO]

Polacy za granicą. Wysyp goli i asyst, Grabara w swoim stylu, cudowna bramka Krychowiaka [WIDEO]
screen youtube
Autor: Mateusz Hawrot 26 kwi 2021 | 11:13
Kilka goli, w tym jeden naprawdę wspaniałej urody, a także worek asyst - tak można w skrócie podsumować miniony tydzień w wykonaniu polskich piłkarzy grających w ligach zagranicznych. Znów też dał o sobie znać Kamil Grabara.
Zanim podsumowanie, to słówko wstępu i wyjaśnienia. Postanowiliśmy nieco zmienić format naszych tradycyjnych, cyklicznych raportów z gry Polaków za granicą. Zamiast zaglądać od kraju do kraju, począwszy od tych z najlepszymi ligami, najpierw zaserwujemy Wam to, co najważniejsze - gole i asysty. Niezależnie od tego, czy akurat miały miejsce w Niemczech, Rosji lub USA. Dajcie znać, którą wersję raportów preferujecie. W końcu to dla Was, czytelników, one powstają.
Dalsza część tekstu pod wideo
***

GOLE I ASYSTY

Powrót “Lewego”
Najważniejsza informacja minionego tygodnia: Robert Lewandowski wrócił do gry i rozegrał pełne, okraszone bramką spotkanie przeciwko Mainz, niespodziewanie przegrane przez Bayern 1:2. “Lewy” wpisał się na listę strzelców w ostatniej akcji meczu, dzięki czemu zbliżył się o jednego gola do rekordu Gerda Muellera. Trzeba jednak przyznać, że kapitan reprezentacji Polski miał spore szczęście przy trafieniu, bo rywal właściwie wystawił mu piłkę sam na sam z bramkarzem.
Ta bramka nieco zamazała obraz słabiutkiego występu “Lewego”. Było po nim widać, że dopiero co wyleczył kontuzję i brakuje mu rytmu meczowego. Polak miał problemy z obrońcami Mainz. Skutecznie wyłączano go z gry. Zanim trafił do siatki, wyróżnił się ostrą postawą w starciach z rywalami. Najpierw przypadkowo rozbił łuk brwiowy Leandro Barreiro, a następnie poczęstował go łokciem. Za to drugie zagranie otrzymał żółtą kartką.
Bayern zapewne “przyklepie” mistrzostwo Niemiec w następnej kolejce ligowej. A czy Lewandowskiemu uda się choćby doścignąć Gerda Muellera? Brakuje mu czterech goli w trzech meczach. W optymalnej formie bylibyśmy o to spokojni, ale teraz, świeżo po urazie najlepszego polskiego piłkarza, musimy postawić mały znak zapytania. Jesteśmy jednak dobrej myśli - na korzyść Polaka działa czas. Bundesligę czeka teraz kilkanaście dni przerwy. Zawodnicy wrócą na ligowe boiska dopiero w drugi weekend maja.
Kapitalny “Krycha” i popisy w Rosji
W nieprawdopodobnej dyspozycji jest ostatnio Grzegorz Krychowiak. “Krycha” strzela jak na zawołanie i ma spory wkład w serię zwycięstw Lokomotiwu, który wygrał WSZYSTKIE mecze rozegrane po przerwie zimowej. W zeszłym tygodniu pomocnik reprezentacji Polski najpierw dał się we znaki Tambowowi w półfinale Pucharu Rosji. Tuż przed końcem spotkania (3:0) błysnął snajperskim instynktem i z bliska skierował futbolówkę do bramki.
W lidze, z tym samym rywalem, było jeszcze lepiej, bo Krychowiak zdobył dwa gole. W 40. minucie urwał się obrońcom i nie dał szans bramkarzowi z najbliższej odległości. W drugiej połowie zaimponował zaś fantastycznym strzałem z linii pola karnego, wprost w “okienko”.
Ostatni fragment meczu należał zaś do innego polskiego zawodnika, Macieja Rybusa. Lewy obrońca najpierw popisał się asystą, a później sam trafił do siatki, ustalając wynik spotkania na 5:2 dla Lokomotiwu. Obszerny skrót z tego meczu i show “Biało-czerwonych” zobaczycie TUTAJ.
To nie koniec dobrych wieści z Rosji. Dorobek bramkowy powiększył też Rafał Augustyniak. Gracz Uralu Jekaterynburg precyzyjnie przymierzył z dystansu w starciu z Achmatem (1:1).
Milik wciąż w formie
Nie zatrzymuje się także Arkadiusz Milik, który w wygranym spotkaniu z Reims (3:1) strzelił szóstego gola w barwach Marsylii. 27-latek sprytnie urwał się obrońcy, inteligentnie wbiegł w pole karne i skierował futbolówkę do właściwie pustej bramki. Zwróćcie uwagę na ruch bez piłki Milika w tej akcji:
Polski napastnik strzelił jeszcze jedną bramkę w końcówce meczu, ale tym razem znajdował się na pozycji spalonej. Na cztery kolejki przed zakończeniem sezonu Ligue 1 Olympique ma spore szanse na awans do Ligi Europy. Spora w tym zasługa skutecznego Milika, który dobrze współpracuje choćby z Dimitrim Payet.
Błysk Gumnego
W lidze niemieckiej debiutanckiego gola dla Augsburga zdobył Robert Gumny. Były zawodnik Lecha Poznań zachował czujność przy zamieszaniu podbramkowym po rzucie rożnym i przytomnie wpakował futbolówkę do bramki.
Jego zespół przegrał jednak 2:3 z Koeln, przez co nadal nie może być pewny utrzymania. 90 minut rozegrał klubowy kolega “Gumy”, Rafał Gikiewicz, który grzmiał po ostatnim gwizdku, że piłkarze Augsburga “zostawili jaja w szatni”.
Na pocieszenie dla Roberta Gumnego - wybrano go do jedenastki kolejki. W drugiej połowie sezonu boczny obrońca wreszcie wszedł na optymalne obroty i krok po kroku spłaca kredyt zaufania. Oby tak dalej.
Przebudzenie w Turcji
W lidze tureckiej przypomniał o sobie Konrad Michalak. Skrzydłowy Rizesporu wpisał się na listę strzelców w szalonym starciu z Konyasporem (5:3). 23-latek wykorzystał fatalne zachowanie rywala, przyspieszył i mierzonym, pewnym uderzeniem, zdobył drugiego gola w tym sezonie.
Worek asyst
Kilku piłkarzy zakończyło zaś miniony tydzień z asystą na koncie. Zaczął Karol Świderski, który popisał się kapitalnym podaniem w meczu PAOK-u Saloniki z Arisem (2:1). Duża klasa “Świderka”. Zobaczcie sami:
Z podobnie dobrej strony pokazał się Piotr Zieliński. “Zielu” znakomicie dograł do Driesa Mertensa w wygranym przez Napoli starciu z Lazio (5:2).
Asystę zanotował też Michał Helik. Jego Barnsley ograło Rotherham (1:0) i zapewniło sobie udział w barażach o awans do Premier League! Akcję bramkową z tego meczu zobaczycie TUTAJ.
W USA dał o sobie znać będący ostatnio w świetnej formie Kacper Przybyłko. Snajper Philadelphii Union asystował w meczu z Interem Miami (1:2). Obejrzycie jego akcję W TYM MIEJSCU.
Decydujące podanie przy golu kolegi z drużyny zaliczył również Dawid Kownacki z Fortuny Duesseldorf. “Kownaś” został jednak generalnie skrytykowany za występ przeciwko Paderborn (1:2).

INNE WYDARZENIA

Pech Modera
W Anglii ma czego żałować Jakub Moder. Pomocnik Brighton wreszcie zdobył gola w Premier League, lecz po wrzutce z rzutu rożnego nie przypilnował linii spalonego i jego trafienie zostało anulowane.
“Mewy” przegrały ze zdegradowanym już Sheffield (0:1). Jak ogólnie zagrał reprezentant Polski? Bardzo przeciętnie, tak jak cały zespół Albion. W drugiej połowie wyglądał na boisku znacznie lepiej niż w pierwszej, ale przed 70. minutą został zmieniony przez Aarona Connolly’ego.
Powrót Piszczka
Do wyjściowego składu Borussii Dortmund powrócił Łukasz Piszczek. Weteran zagrał po 90 minut w wygranych potyczkach z Unionem i Wolfsburgiem (obie po 2:0). Borussia wciąż liczy się w walce o awans do Ligi Mistrzów, a “Piszczu” zebrał sporo pochwał za skuteczną grę. Pokazał, że nadal może być przydatny drużynie, mimo że zaraz rozstanie się z klubem.
- W pewnym momencie doszliśmy do punktu, w którym powiedzieliśmy sobie, że chcemy teraz dać szansę komuś innemu - tłumaczył Edin Terzić.
I trafił w dziesiątkę.
Słodko-gorzko u bramkarzy
Wspominaliśmy już o wściekłym na grę własnej drużyny Rafale Gikiewiczu. Co jeszcze słychać u licznych przedstawicieli polskiej szkoły bramkarskiej?
Na słowa uznania zasługuje Radosław Majecki. Golkiper Monaco zagrał 90 minut w Pucharze Francji z Lyonem i znów, tak jak we wcześniejszych meczach pucharowych, zachował czyste konto (2:0), a jego drużyna zameldowała się w półfinale rozgrywek. Brawo! W ostatnich dniach na zero z tyłu zagrał także Jakub Szumski z Erzurumsporu,
Dał o sobie znać także Kamil Grabara, który ostatnio miał słabszy okres. Bramkarz duńskiego Aarhus trafił do jedenastki kolejki rozgrywanej w środku tygodnia i bez ogródek pochwalił własny występ.
- Wszyscy w zespole mogliby zostać nazwani piłkarzami meczu, ale jak wiesz, jestem najlepszym bramkarzem w tej lidze - powiedział.
Kolejną porażkę odniósł West Ham (0:1 z Chelsea) Łukasza Fabiańskiego, lecz tym razem golkiper londyńczyków zanotował dobry występ. Liga Mistrzów oddala się jednak od ekipy Davida Moyesa.
We Włoszech najwięcej powodów do zadowolenia miał Bartłomiej Drągowski. “Drążek” wpuścił wprawdzie po golu w spotkaniach z Hellasem (2:1) i Juventusem (1:1), ale nic nie zawalił, a jego Fiorentina zrobiła dwa kroki w kierunku utrzymania w lidze. W meczu “Violi” ze “Starą Damą” po drugiej stronie boiska dostępu do bramki strzegł Wojciech Szczęsny. “Szczena” nie miał jednak nic do powiedzenia przy trafieniu Dusana Vlahovicia. Serb oszukał go sprytnym strzałem z rzutu karnego.
Łukasz Skorupski z kolei musiał aż pięć razy wyjmować piłkę z siatki, bo jego Bologna trafiła na rozpędzony walec z Bergamo. Atalanta wygrała 5:0 i wskoczyła na pozycję wicelidera Serie A.
Szansa dla Recy
Niewykluczone, że w przyszłym sezonie jej barwy będzie reprezentował Arkadiusz Reca. Według włoskiego dziennikarza Nicolo Schiry polski wahadłowy, wypożyczony w tym sezonie do Crotone, ma wrócić do “La Dei” i dostać szansę od Gian Piero Gasperiniego. Ta informacja zbiegła się akurat z niezłym występem Recy przeciwko Parmie (4:3). Reprezentant Polski był aktywny i wywalczył rzut karny po rajdzie z lewej strony boiska.
Dla kogo spadek?
Kamil Glik, Sebastian Walukiewicz, Karol Linetty. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeden z tych piłkarzy dołączy do wspomnianego Recy, którego Crotone spadło już z Serie B. Kto ma największe szanse? Na dziś w strefie spadkowej widnieje Benevento Glika, które po środowym remisie z Genoą (2:2) przegrało u siebie z Udinese (3:4). Doświadczony Polak nie zagrał najlepiej, maczając palce przy straconych golach. Ale chociaż, jako jedyny z wymienionego tercetu, gra od deski od deski.
Mistrz Kędziora
Dynamo Kijów mistrzem Ukrainy! Zespół ze stolicy Ukrainy ograł Inhulec (5:0) i zapewnił sobie tytuł na kilka kolejek przed końcem sezonu. Złoty medal z dumą może nosić Tomasz Kędziora, który zagrał w 22 z 23 możliwych spotkań. Gratulacje!
Powrót Pazdana
Po dłuższej przerwie do podstawowego składu Ankaragucu powrócił Michał Pazdan. Doświadczony obrońca rozegrał 90 minut z Malatyasporem (1:2). TUTAJ przeczytacie obszerny wywiad z “Pazdkiem”, w którym były reprezentant Polski zdradza nam swoje plany na przyszłość.
author picture

Mateusz Hawrot

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne

Który format raportów z gry Polaków za granicą preferujesz?

  • Jak wyżej, z wyróżnieniem goli i asyst 65.16%
  • Poprzedni, z objazdem kraj po kraju 34.84%
pokaż wyniki
Źródło: własne
STS
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

Fortuna
2720 PLN

Oferta na EURO 2020 w Fortunie! 600 PLN bez ryzyka, 20 PLN bez depozytu i 2100 PLN od wpłaty!

Superbet
584 PLN

Z kodem promocyjnym MECZYKI cashback 500 PLN + freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + bonus 50 PLN

ETOTO
2500 PLN

1500 PLN od pierwszej wpłaty i dodatkowo 1000 PLN w bonusach i freebetach

 

Betclic
550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Dyskusja 7

26 kwi 2021 | 11:29
0
Denerwuje mnie jak cytujecie Grabare.. pomagacie samozwańczemu celebrycie... niech coś pokaże i pokory się nauczy ??‍♂️
27 kwi 2021 | 19:17
0
Jakiej pokory?Bramkarz musi mieć jaja miejsce w bramce na boisku jest tylko jedno.Szkaluje się chłopaka że ma odwagę mówiąc to co myśli ,zresztą sarkastycznie zresztą wy tego nie widzicie.Nie widzicie bo nie chcecie jak komuś tylko lepiej idzie i jest na piedestale to najlepiej go skryklać.
26 kwi 2021 | 12:19
0
Czytając "Grabara w swoim stylu" myślałem, że puścił jakieś szmaty.
26 kwi 2021 | 12:17
0
Grabara to dno, nigdy nie będzie profesjonalistą na najwyższym poziomie. Przepadnie.
26 kwi 2021 | 14:41
0
Wystawic Kryche pieterko wyzej na kierownice w reprezentacji moze to klucz na nasze problemy z kreacja i jak widac potrafi tez przyjebać z dystansu a u nas jest problem z tym od czasów Krzynówka
26 kwi 2021 | 14:36
0
Dobrze Krycha, oby tak na EURO
26 kwi 2021 | 18:39
0
Niech więcej nie cytuja Grabary bo jego słuchać się nie da.
STS
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

Fortuna
2720 PLN

Oferta na EURO 2020 w Fortunie! 600 PLN bez ryzyka, 20 PLN bez depozytu i 2100 PLN od wpłaty!

Superbet
584 PLN

Z kodem promocyjnym MECZYKI cashback 500 PLN + freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + bonus 50 PLN

ETOTO
2500 PLN

1500 PLN od pierwszej wpłaty i dodatkowo 1000 PLN w bonusach i freebetach

 

Betclic
550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550