22:20 w tie-breaku! Szalony mecz, faworyt poległ w ćwierćfinale PlusLigi
Aluron CMC Warta Zawiercie był najlepszą drużyną fazy zasadniczej PlusLigi. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym drużyna Michała Winiarskiego musiała przełknąć gorzką porażkę. W dramatycznych okolicznościach przegrała z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 2:3.
O tym, że w Sosnowcu - tam Aluron CMC Warta podejmuje rywali w fazie play-off - może być ciekawie, świadczył już początek meczu. ZAKSA pierwszego seta rozpoczęła od prowadzenia 7:2. Winiarski musiał interweniować, poprosił o przerwę, a później faworyt zaczął grać lepiej. Zawiercianie pierwszą partię wygrali 25:22.
W ich grze nie wszystko się kleiło. W drugiej partii popełnili aż jedenaście błędów, ale mimo tego wygrali 25:22. Dwa sety przewagi okazały się zbyt mały zapasem, by Aluron CMC Warta wygrał cały mecz.
ZAKSA przyspieszyła i w trzeciej partii oddała rywalom tylko 18 punktów. Goście szli za ciosem także w czwartym secie, którego rozpoczęli od prowadzenia 11:4. Winiarski zaczął mieszać w składzie, a jego drużyna po zmianach zmniejszyła straty. Nie potrafiła jednak dogonić ZAKSY, która wygrała 25:20 i doprowadziła do tie-breaka.
Piąty set miał dramatyczny przebieg. Przy stanie 11:9 dla Zawiercia gra została przerwana, bo ratownicy medyczni udzielali pomocy jednemu z kibiców. Gdy spotkanie zostało wznowione, ekipa Winiarskiego wypracowała sobie pierwszego meczbola. ZAKSA obroniła się, co zapoczątkowało długą grę na przewagi. Kędzierzynianie wyszli z niej zwycięsko - wygrali tie-breaka 22:20! Cios, który powalił Zawiercian, zagrywką zadał Jakub Szymański.
Drugi mecz odbędzie się 6 kwietnia w Kędzierzynie-Koźlu. Jeśli ZAKSA wygra, to awansuje do półfinału.
Aluron CMC Warta Zawiercie - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3 (25:22, 25:22, 18:25, 20:25, 20:22)