Co za dramaturgia w meczu Polek! Było już 2:1, decydował tie-break

Co za dramaturgia w meczu Polek! Było już 2:1, decydował tie-break
IMAGO / pressfocus
Reprezentacja Polski wygrała w dramatycznych okolicznościach z Serbią 3:2 w Lidze Narodów. O zwycięzcy meczu decydował tie-break.
Bieżąca edycja Ligi Narodów rozpoczęła się wyśmienicie dla reprezentacji Polski kobiet. Biało-czerwone ograły Belgię 3:2 i Czechy 3:0.
Dalsza część tekstu pod wideo
Zadanie stojące przed podopiecznymi Stefano Lavariniego w piątek było znacznie trudniejsze, wszak mierzyły się z Serbią. To też udowodnił pierwszy set. Rywalki zgarnęły go różnicą aż ośmiu punktów, wygrywając 25:17. Pierwsze skrzypce grała tam kapitan, Maja Aleksić.
Polki przebudziły się dopiero w drugiej partii. Za sprawą fantastycznej postawy Julii Szczurowskiej objęły prowadzenie 5:1. Serbki nie złożyły jednak broni i przy stanie 9:13 zabrały się za odrabianie strat.
W polu serwisowym ze znakomitej strony pokazała się Aleksandra Uzelac. Najpierw zapunktowała bezpośrednio po zagrywce. Chwilę później błąd po jej serwisie popełniła zaś Julita Piasecka, co wykorzystała Vanja Ivanović. Polki szybko wróciły jednak na odpowiednie tory.
Sześć szybko zdobytych punktów przez biało-czerwone ponownie pozwoliło odskoczyć na rezultat 22:15. Zespół trenera Lavariniego finalnie utrzymał przewagę i wygrał drugiego seta wynikiem 25:19.
Trzecia odsłona meczu rozpoczęła się od otwartej wymiany ciosów. Dopiero przy stanie 6:6 przewagę uzyskały Polki. Nie do zatrzymania znów była Szczurowska, która zdobyła trzy punkty z rzędu i pozwoliła odskoczyć na 9:6. Kilka chwil później dorobek poprawiła o as serwisowy.
Kapitalna gra polskiej atakującej pozwoliła utrzymać wypracowaną różnicę i zgarnąć trzeciego seta. Biało-czerwone wygrały 25:18.
Serbki zdołały dojść do głosu w czwartej partii. Rywalki od pierwszej do ostatniej piłki kontrolowały jej przebieg, finalnie triumfując wynikiem 25:22. O zwycięzcy tego starcia musiał decydować tie-break.
Ten nie mógł rozpocząć się lepiej dla ekipy z Bałkanów. Po udanym ataku Heny Kurtagić i bloku Branki Ticy objęły prowadzenie 5:3. Polki szybki odrobiło jednak straty za sprawą błysku Szczurowskiej, która w całym starciu zdobyła aż 35 punktów. Kapitalna dyspozycja atakującej przyczyniła się triumfu. Biało-czerwone wygrały decydującego seta 17:15 i cały mecz 3:2!

Serbia - Polska 2:3 (25:17, 19:25, 18:25, 25:22, 15:17)

Dyskusja

Przeczytaj również