Gładki start, później ciężary. Polki z wygraną w Lidze Narodów

Reprezentantki Polski pokonały Bułgarię 3:0 w tegorocznej Lidze Narodów. Po wyśmienitym początku musiały się nieco natrudzić.
Na początku czerwca reprezentacja polskich siatkarek przystąpiła do zmagań w tegorocznej Lidze Narodów. Przed środowym spotkaniem z Bułgarią zanotowała trzy zwycięstwa i porażkę, przegrywając jedynie z Chinkami 1:3.
Biało-czerwone były ogromnymi faworytkami w starciu z bałkańską drużyną. Przebieg pierwszego seta faktycznie potwierdził przedmeczowe predykcje. Nasze siatkarki grały niczym z nut.
Polki szybko wyszły na prowadzenie i dyktowały warunki spotkania. Wraz z upływającym czasem ich punktowa przewaga rosła - w pewnym momencie stała się nawet dwucyfrowa. Ostatecznie siatkarki Stefano Lavariniego wygrały 25:12.
Początek drugiego seta był nieco bardziej zacięty. Zespoły zdobywały punkt za punkt i wydawało się, że Bułgarki się przebudziły. Polki dalej jednak realizowały założenia i wyszły na prowadzenie.
Bałkańska kadra nie odpuszczała i starała się gonić wynik. W pewnym momencie przejęła inicjatywę, znajdując się na niewielkim prowadzeniu. Finalnie Polki okazały się skuteczniejsze i wygrały drugą partię 25:22. Drużyna Lavariniego prowadziła już 2:0.
W trzecim secie Polki wróciły do dyktowania swoich warunków. Zachowywały bezpieczną przewagę niemal do końca seta. W decydującej fazie Bułgarki doszły jednak do głosu.
Rywalki nawiązały równą walkę z biało-czerwonymi. Ostatecznie wojna nerwów padła łupem naszej kadry, która zwyciężyła 25:23, wygrywając całe spotkanie 3:0.