Krew na twarzy reprezentanta USA. Kuriozum w finale Ligi Narodów [WIDEO]

Krew na twarzy reprezentanta USA. Kuriozum w finale Ligi Narodów [WIDEO]
Twitter Screen
Polska pokonała Stany Zjednoczone w finale siatkarskiej Ligi Narodów. Meczu nie będzie najlepiej wspominał m.in. Matthew Anderson.
Reprezentacja Polski triumfowała w tegorocznej edycji siatkarskiej Ligi Narodów. W najważniejszym meczu turnieju pokonała Stany Zjednoczone 3:2.
Dalsza część tekstu pod wideo
Finał nie był dla biało-czerwonych przysłowiowym spacerkiem. Dobrze zagrał m.in. 39-letni Matthew Anderson.
Nie wszystko układało się jednak po myśli atakującego Amerykanów. Jego zespół przecież przegrał, a on sam przeżył groźnie wyglądające chwile.
Do incydentu z udziałem Andersona doszło w trzecim secie. Weteran Stanów Zjednoczonych ucierpiał podczas celebracji jednego z punktów.
39-latek, ciesząc się razem z kolegami, zainkasował uderzenie łokciem w twarz od Merricka McHenry’ego. Na skutek ciosu z jego czoła polała się krew.
Anderson nie wrócił na boisko do końca seta. W przerwie sztab medyczny opatrzył rozcięcie na jego twarzy. Tym samym Amerykanin mógł wybiec na parkiet w czwartej partii.

Dyskusja

Przeczytaj również