Niebywały finał mistrzostw Europy. Mistrzynie świata pokonane

Niebywały finał mistrzostw Europy. Mistrzynie świata pokonane
screen/Polsat Sport
Siatkarki Turcji po raz drugi z rzędu zostały mistrzyniami Europy. Gospodynie turnieju po pięciosetowej batalii pokonały Włoszki, czyli aktualne mistrzynie świata i olimpijskie.
Najpierw w Stambule odbył się mecz o trzecie miejsce. Serbki pokonały Polki, zgarniając brązowe medale, o czym szerzej pisaliśmy TUTAJ.
Dalsza część tekstu pod wideo
Początek finału do pewnego momentu był wyrównany. Od stanu 8:8 Włoszki zdobyły aż siedem punktów z rzędu. Pod siatką królowały Myriam Sylla i Ekaterina Antropova. Kibicom w Turcji nie mógł podobać się przebieg seta, który upłynął pod dyktando siatkarek z Półwyspu Apenińskiego. Włoszki wygrały 25:16.
Na początku drugiej odsłony znów przeważały Włoszki. Paola Egonu posłała dwa asy z rzędu, po czym trener Turcji musiał wziąć czas. Po przerwie podopieczne Julio Velasco odskoczyły na sześć punktów.
W połowie seta doszło do ogromnego zwrotu akcji. Turczynki przejęły inicjatywę, wygrywały jedną wymianę za drugą. Świetnie spisywały się Vargas i Cebecioglu. Gospodynie zwyciężyły drugą partię 25:22, doprowadzając do remisu w całym spotkaniu.
Włoszki wróciły na właściwe tory w trzeciej odsłonie. Na boisku znów zaczęła dominować Egonu wspierana przez Fahr. Turczynki kompletnie się posypały. Mistrzynie świata zwyciężył seta do 12. To była deklasacja.
Czwarta partia przyniosła kolejne odwrócenie sytuacji. Turczynki nie zamierzały wywiesić białej flagi i to one przejęły kontrolę pod siatką. Ekipa znad Bosforu wygrała seta 25:21, doprowadzając do tie-breaka.
Decydujący set rozpoczął się od bloku na Antropovej. Po chwili Cebecioglu dołożyła punkt. Włoszki doprowadziły do remisu, po czym Sylla nie przebiła się przez obronę. Po ataku Baladin było 10:6 dla ekipy znad Bosforu. Niedługo potem Orro zepsuła zagrywkę.
Turczynki zwyciężyły piątego seta 15:10 i drugi raz z rzędu zostały mistrzyniami Europy. Mistrzynie świata i olimpijskie z Włoch nie dołożą kolejnego tytułu.

Włochy - Turcja 2:3 (25:16, 22:25, 25:12, 21:25, 10:15)

Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 20:21
Źródło: własne

Przeczytaj również