Polacy wygrali Memoriał Wagnera. Francuzi wpadli pod walec

Polscy siatkarze wygrali Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. W decydującym meczu tej imprezy wygrali z Francją 3:1.
Francuzi zaczęli agresywnie. Od początku meczu nie hamowali się na zagrywce. W tym elemencie szalał zwłaszcza Francois Huetz, który w krótkim czasie zaliczył dwa asy serwisowe. Dzięki nim mistrzowie olimpijscy odskoczyli na 7:3.
Polacy długo nie mogli doprowadzić do remisu, nie mówiąc już o przełamaniu wyniku na swoją stronę. Zrobili to dopiero w końcówce partii, gdy po trzech wygranych akcjach z rzędu wyszli na prowadzenie 20:19. Kontynuacji nie było. Francuzi błyskawicznie odzyskali prowadzenie - znów pomogła w tym zagrywka - i wygrali seta 25:22.
Druga partia była wyrównana tylko na początku. Później odskoczyli Polacy, w czym duża zasługa bardzo dobrze punktującego Bartłomieja Bołądzia. Atakujący reprezentacji Polski kończył ważne piłki w końcówce: najpierw dał naszej drużynie prowadzenie 21:14, a później całą serię piłek setowych. Ostatecznie drużyna Nikoli Grbicia wygrała 25:17.
Trzeci set był popisem Polaków. Francuzi dotrzymywali im kroku tylko na początku, ale później nie mieli nic do powiedzenia. Biało-czerwoni byli rewelacyjni w bloku. Kolejne "czapy" odbierały rywalom ochotę do gry.
Efekt? Punktowe serie naszej drużyny, która po skutecznym bloku na Brizardzie prowadziła już 21:11! W końcówce seta Francuzi nieco przypudrowali wynik, ale i tak przewaga Polaków była miażdżąca. Wygrali 25:15.
Podobnie wyglądała gra w czwartym secie. Polacy szybko zbudowali przewagę i pielęgnowali ją przez całego seta. Gdy po bloku na Stephanie Boyerze wyszli na 20:14, było jasne, że nie dadzą sobie wyrwać zwycięstwa. Decydującą partię wygrali 25:20.
Memoriał Wagnera był dla siatkarzy próbą generalną przed mistrzostwami Europy, na których będą bronić tytułu sprzed trzech lat. Walkę o złoto rozpoczną 10 września od meczu z Portugalią.