Polscy siatkarze szukają zemsty. "Jestem przekonany"

Polscy siatkarze ponieśli porażkę 2:3 z Bułgarią w ostatnim meczu fazy grupowej mistrzostw Europy. Bartłomiej Lemański na łamach Interii zasugerował, że potencjalne starcie w ćwierćfinale będzie miało inny przebieg.
Zawodnicy Nikoli Grbicia rewelacyjnie rozpoczęli mistrzostwa. Pokonali Portugalię, Izrael, Macedonię Północną i Ukrainą, dzięki czemu po czterech kolejkach zapewnili sobie zwycięstwo w grupie B.
W ostatniej kolejce biało-czerwoni stoczyli zacięty bój z Bułgarami. Współgospodarze turnieju po tie-breaku triumfowali na hali w Sofii.
Okazja na rewanż może przyjść bardzo szybko. Jeśli w 1/8 finału Polska pokona Łotwę, a Bułgaria wyeliminuje Niemców, po raz kolejny naprzeciw siebie staną podopieczni Nikoli Grbicia oraz Gianlorenzo Blenginiego.
- Jestem przekonany, że taki mecz może nas tylko zmobilizować do ponownego spotkania z Bułgarami. W ćwierćfinale to będzie już inny mecz - powiedział Bartłomiej Lemański w rozmowie z Interią.
Środkowy poruszył też temat większej liczby uczestników mistrzostw Europy. W fazie grupowej zameldowały się drużyny, które w poprzednich latach nie rywalizowały na najważniejszych imprezach.
- Bardzo wielu zespołów nie znam. Nie myślę o tym, kto w wielu zespołach gra, gdy mowa o drużynach, które rzadko pojawiają się na turniejach. A także mnie dawno tutaj nie było, więc nie miałem styczności z tymi chłopakami. Natomiast nie ma znaczenia, czy to uznana firma czy nie. Musi być pełem respekt, szacunek i sto procent mobilizacji - dodał Lemański.