Siatkarze wrócili do gry! Pięć setów i dramatyczna końcówka w pierwszym meczu sezonu

Polscy siatkarze wrócili do gry. Biało-czerwoni w pierwszym meczu w 2026 roku przegrali z Serbią 2:3.
Kadra Nikoli Grbicia nowy sezon zaczyna od towarzyskiego turnieju Silesia Cup. Będą w nim rywalizować z Serbami, Bułgarami i Ukraińcami.
Grbić wykorzystał okazję, by dokonać przeglądu wojsk. W pierwszym składzie Polaków znaleźli się Marcel Bakaj, Aliaksei Nasevich, Mikołaj Sawicki, Jakub Kiedos, Jakub Majchrzak, Bartłomiej Lemański i libero Bartosz Fijałek.
Eksperymentalnie zestawiona drużyna wygrała pierwszą partię 25:23. Przez większość seta gra była wyrównana, a o wyniku decydowały detale. Polacy ważne punkty zdobywali blokiem. W tym elemencie królował Lemański, który zdobył trzy punkty.
Gra była zacięta także w drugiej partii. Inicjatywę mieli jednak Serbowie. Kluczowe okazały się ich dwie udane akcje z rzędu z końcówki seta - po skutecznym ataku Kulpinaca i bloku Masulovicia odskoczyli na 22:19. Polacy nie zdołali odrobić strat. 25:22 dla Serbii.
Biało-czerwoni trzeciego seta rozpoczęli od prowadzenia. Uciekli rywalom na trzy punkty, ale szybko roztrwonili przewagę. Przegrali aż sześć akcji z rzędu. Z 6:3 zrobiło się 6:9...
Nie był to jednak koniec emocji. Polacy odrobili straty i doprowadzili do emocjonującej końcówki, w której obronili aż trzy setbole. Nie byli jednak w stanie przełamać Serbów, którzy ostatecznie wygrali 28:26.
Gra Polaków falowała. W czwartym secie potrafili zdobywać punkty seriami, wypracowali sobie sześć piłek setowych, ale cztery z nich zmarnowali. Impas przełamał Dawid Dulski, który zaliczył udane wejście do gry. To on zdobył punkt na wagę tie-breaka. 25:22 dla Polski.
W tie-breaku długo trwała gra punkt za punkt. Wahadło na stronę Polski zaczęło się wychylać po bloku Jakuba Majchrzaka na Veljko Masulović. Biało-czerwoni objęli po nim prowadzenie 10:8. Wkrótce - znów za sprawą Majchrzaka - było 13:10 dla naszej drużyny.
Nagle Polacy stanęli. Serbowie zdobyli trzy punkty z rzędu i doprowadzili do stanu po 13:13. Reagował Grbić, który w krótkim czasie dwukrotnie wziął przerwę na żądanie.
Nic to nie dało. Serbowie wywalczyli piłkę meczową. Polacy jeszcze się obronili - do stanu 14:14 doprowadził Dulski. Do kolejnego zwrotu jednak nie doszło. Serbowie po chwili mieli drugiego meczbola. Spotkanie zakończyło się po ataku Jakuba Kiedosa w siatkę. 16:14 dla Serbii w tie-breaku.
Polacy kolejny mecz w ramach Silesia Cup rozegrają w piątek. Zmierzą się wtedy z Ukrainą.
Polska - Serbia 2:3 (25:23, 22:25, 26:28, 25:22, 14:16)