Advertisement

Thriller polskich siatkarzy! Ależ batalia w tie-breaku

Thriller polskich siatkarzy! Ależ batalia w tie-breaku
screen/Polsat Sport
Polscy siatkarze stoczyli niezwykle zacięty bój z Japonią w trzeciej kolejce Ligi Narodów. Podopieczni Nikoli Grbicia po wyrównanym tie-breaku niestety ponieśli porażkę.
Polacy rozpoczęli tegoroczne zmagania w Lidze Narodów od zwycięstwa z Kubą i porażki ze Słowenią. W piątek przystąpili do rywalizacji z Japonią.
Dalsza część tekstu pod wideo
Na początku spotkania bardzo dobrze prezentował się Szymon Jakubiszak. Po stronie rywali regularnie punktował Ran Takahashi. Polska prowadziła 13:11, po czym Japończycy wygrali trzy akcje z rzędu. Wtedy Grbić poprosił o czas.
Tuż po przerwie Polacy zablokowali Takahashiego. Japończycy odzyskali prowadzenie po asie Nishidy. W końcówce seta pomylili się Lemański i Jakubiszak. Polska przegrała tę część meczu 21:25.
Na początku drugiego seta rozegrano bardzo długą akcję, w trakcie której Firlej został trafiony piłką w twarz. Rozgrywający na szczęście nie ucierpiał zbyt mocno i mógł wrócić do rywalizacji.
Japońcycy prowadzili po kolejnych akcjach Takahashiego. Do remisu 8:8 doprowadził Gierżot. Następnie skutecznie kiwnął Śliwka, a po asie serwisowym Lemańskiego biało-czerwoni odskoczyli na dystans pięciu punktów. Ostatecznie Polacy wygrali seta do 21.
W trzeciej partii przez długi czas obie drużyny szły niemal punkt za punkt. Po stronie biało-czerwonych na pochwały zasługiwał Lemański.
Od stanu 18:18 nastąpiła zapaść w grze Polski. Takahashi i Otsuka bezlitośnie wykorzystali słabszy moment rywali. Japonia zwyciężyła trzeciego seta 25:21.
W końcówce czwartej partii Śliwka zdobył dwa ważne punkty. Polska po ataku Gierżota wygrała seta 25:22, doprowadzając do tie-breaka.
Na początku decydującej odsłony Nasewicz zepsuł serwis, ale po chwili zrehabilitował się atakiem z prawego skrzydła. Przy stanie 8:8 sędzia przyznał punkt Polsce. Japończycy wzięli challenge i okazało się, że Nasewicz zaatakował w aut bez bloku. Punkt jednak trafił do ekipy z Kraju Kwitnącej Wiśni.
Japończycy napędzili się, Takahashi posłał asa dającego wynik 11:8. Polacy nie poddali się jednak i wygrali trzy następne wymiany. Przy remisie 13:13 Majchrzak przestrzelił z zagrywki, co dało przeciwnikom pierwszą piłkę meczową. Lemański zapewnił nam czternasty punkt. Następnie Lemański pomylił się przy serwisie, ale kolejną wymianą skończył Jakubiszak. W decydującym momencie Takahashi zdobył dwa punkty na wagę triumfu w całym meczu.
Podopieczni Grbicia wrócą do gry w niedzielę o 7:00 ranu czasu polskiego. Zmierzą się wtedy z Ukrainą.
Polska - Japonia 2:3 (21:25, 25:21, 21:25, 25:22, 15:17)

Przeczytaj również