Bolesne wyznanie Chalidowa. Powiedział to tuż po walce
Bolesne wyznanie Mameda Chalidowa. Tuż po starciu na gali KSW 117 zawodnik poruszył temat swojej przyszłości.
Main eventem na gali KSW 117 była walka Pawła Pawlaka z Mamedem Chalidowem. Starcie zakończyło się nokautem pod koniec czwartej rundy.
Po pojedynku Chalidow zabrał głos. Podziękował sympatykom za wsparcie i poruszył temat swojej przyszłości. Oznajmił, że sam nie wie, jak będzie ona wyglądała.
- Dziękuję, że od tylu lat jesteście. Stać mnie jeszcze na dużo. Nie wiem, co zrobię. Poczekam, odpocznę, zobaczę, co dalej - zawiadomił.
- Nie chciałem sprawić przykrości synowi Pawła. Myślę o tym, żeby rzucić rękawice w kąt - przyznał ze wzruszeniem, przypominając sobie poprzednie konfrontacje.
Gdyby Chalidow pokonał Pawlaka, zostałby najstarszym mistrzem największych organizacji MMA w historii. Rekordzistą pozostał natomiast Randy Couture.
Po raz ostatni Couture był mistrzem federacji UFC w wieku 45 lat, czterech miesięcy i 23 dni. Chalidow miałby za to 45 lat, dziewięć miesięcy i jeden dzień.
Pawlak może poszczycić się rekordem 26 wygranych, czterech przegranych i jednego remisu. Chalidow legitymuje się zaś bilansem 38 wygranych, dziewięciu przegranych i dwóch remisów.