Były mistrz UFC na celowniku pogromcy "Pudziana". To nie żart

Eddie Hall zabrał głos nt. swoich kolejnych pojedynków. Podczas wywiadu wymienił nazwiska potencjalnych rywali.
13 czerwca w Manchesterze odbędzie się gala organizowana przez Misfits Boxing. W walce wieczoru wystąpi dobrze znany polskim kibicom zawodnik.
Pogromca Mariusza Pudzianowskiego, Eddie Hall, skrzyżuje rękawice z Tommym Furym. Zestawienie zostało zakontraktowane w formule bokserskiej.
Na kilka tygodni przed starciem 38-latek udzielił wywiadu dla Uncrowned. Podczas rozmowy został zapytany o swoich kolejnych przeciwników.
- To musi być wielkie nazwisko. Są zawodnicy tacy jak Phil De Fries w KSW. Są też ludzie pokroju Francisa Ngannou. Jedni z największych i najbardziej przerażających gości na świecie. Taka ogromna walka. To byłoby coś niesamowitego. Trenowałbym jak szalony i myślę, że to byłaby moja ostatnia walka - bez względu na wynik - zaczął Hall.
- Chcę zmierzyć się z największym i najgroźniejszym przeciwnikiem, jakiego tylko mogę znaleźć, i zobaczyć, czy uda mi się zdobyć tytuł. Wyobraź sobie: wygrać World’s Strongest Man, wejść do świata walk i zdobyć europejski pas albo mistrzostwo świata, pokonując Francisa czy kogoś takiego. To byłoby szaleństwo - dodał Brytyjczyk.
Hall stoczył poprzedni pojedynek 26 kwietnia na XTB KSW 105. W trakcie gali ekspresowo pokonał wspomnianego Pudzianowskiego.