Były mistrz UFC zatrzymany przez policję. Dramatyczne wyznanie
Dustin Poirier został zatrzymany przez policję. Były mistrz UFC pokusił się o dramatyczne wyznanie.
Podczas kariery Dustin Poirier zanotował 30 wygranych i 10 przegranych. Jedna walka zakończyła się werdyktem "no contest". W 2019 roku dzierżył tymczasowy mistrzowski pas w kategorii lekkiej.
W ubiegłym roku 37-letni Amerykanin zakończył karierę. W pożegnalnym starciu przegrał z Maxem Hollowayem. Od tej pory nie było o nim głośno. Do czasu.
Jak donosi Daily Mail, w niedzielę Poiriera zatrzymano na lotnisku w Atlancie. Zarzucono mu pijaństwo w miejscu publicznym. 37-letni Amerykanin miał krzyczeć i szykować się do potyczki z policją.
Zawodnika zwolniono z aresztu po wpłaceniu kaucji. Potem zwrócił się on do sympatyków w mediach społecznościowych. Pokusił się o dramatyczne wyznanie.
- Znalazłem się w takim momencie życia, w którym potrzebuję pomocy. Zakończenie kariery nie było dla mnie czymś łatwym, a alkohol nie jest dobrym rozwiązaniem - przekazał.
- Alkohol zrujnował życie mojemu ojcu i nie pozwolę, aby zrujnował moje, moja rodzina zasługuje na mnie w stu procentach. Staram się zrobić wszystko, co mogę, żeby ustawić mój umysł na odpowiednich torach i wykonać kolejny krok w dobrą stronę - ocenił.
Po zakończeniu kariery zawodnik przekazywał, że chce zostać analitykiem sportowym. Nie wykluczał powrotu do klatki, jeśli wyzwałby go konkretny oponent.