Co za popis Polaka na UFC! To była ostatnia sekunda walki

Jakub Wikłacz odniósł swój drugi triumf w UFC. W sobotę po bardzo emocjonującej walce pokonał Muina Gafurowa. Polak poddał rywala w ostatniej sekundzie starcia. Sędziowie musieli korzystać z VAR-u.
W 2025 roku Jakub Wikłacz zamienił federację KSW na UFC. Na początku października Polak zanotował debiut. Na jego drodze nie zdołał stanąć Patchy Mix, który poległ po niejednogłośnej decyzji sędziów.
Podczas sobotniej gali UFC Fight Night 266 zadanie stojące przed Wikłaczem było znacznie trudniejsze. Po drugiej stronie klatki znalazł się Muin Gafurow. Ostatnie dwie walki kończyły się triumfami Tadżyka.
Starcie z Wikłaczem również układało się po myśli Gafurowa. 29-latek znakomicie czuł się w stójce, czym zyskał przewagę w oktagonie. Już w pierwszej odsłonie kilka razy trafił oponenta. Polak nie złożył jednak broni i w drugiej części pojedynku zaczął dochodzić do głosu.
Były zawodnik KSW skutecznie przeniósł walkę do parteru i zgarnął tę rundę na kartach punktowych. O losach tego pojedynku musiała decydować trzecia i zarazem ostatnia odsłona konfrontacji. W tej znów zaczął przeważać Tadżyk. Wówczas doszło do nagłego zwrotu zdarzeń.
Wikłacz obalił Gafurowa, po czym w ostatniej sekundzie wykończył go duszeniem gilotynowym. Przeciwnik odklepał, choć sędziowie wahali się z decyzją. Po weryfikacji przyznano triumf dla Polaka.
Zwycięstwo odniesione przez Wikłacza było dla niego szczególne z uwagi na to, że mierzył się z cięższym rywalem. Tadżyk nie zdołał wypełnić limitu wagowego, za co został ukarany utratą 25% pensji.
W trakcie UFC Fight Night 266 po triumfy sięgnęła też pozostała dwójka Polaków. Klaudia Syguła pokonała po decyzji Priscilę Cachoeirę. Na drodze Michała Oleksiejczuka nie stanął zaś Marc-Andre Barriault.