"Don Kasjo" nie wytrzymał. Jest protest po Fame MMA 32
Kasjusz Życiński nie wytrzymał po gali Fame MMA 32. "Don Kasjo" złożył protest w sprawie wyniku walki z Bartoszem Szachtą.
Za nami gala Fame MMA 32. W pojedynku wieczoru Kasjusz Życiński przegrał z Bartoszem Szachtą. Sędziowie punktowi nie byli jednomyślni. Punktowali konfrontację 27-30, 28-29 i 29-28.
Pierwszym z sędziów punktowych był Tomasz Lenarciak, w przeszłości należący do teamu Piotra Jarosza. Tymczasem przed galą Fame MMA ogłosiło rezygnację z usług Jarosza i jego ekipy.
Co więcej, Życiński jest w konflikcie z Jaroszem. W zeszłych miesiącach na każdym kroku obrażał i wyśmiewał go, nazywając go "Kaloszem".
W związku z tym od razu pojawiły się zarzuty o stronniczość Lenarciaka. Życiński nie zostawił tak tej sprawy. Złożył protest w sprawie rezultatu walki z Szachtą.
- Składam protest odnośnie werdyktu. Deklarujecie, że rezygnujecie z "ekipy Kalosza", a jednak Tomasz Lenarciak był wcześniej i jest dalej. Tu już nie chodzi o mnie. Każdy początkujący sędzia widział, kto wygrał, a co dopiero niby "profesjonalista". Jednak jak "sędzia Kalosz" dalej macza w tym palce, to jest nie fair wobec ludzi - poinformował Życiński.
- To, że tej ku**** nie jest wstyd, to się domyślam, jednak należą się wyjaśnienia od was dla ludzi - przyznał w oświadczeniu zamieszczonym w social mediach.
Jak dotychczas Fame MMA nie odniosło się do tych słów. Protest złożony oficjalnymi kanałami powinien zostać jednak rozpatrzony na dniach.