Fatalne wieści od Paula. Ujawnił, co się dzieje po pojedynku z Joshuą
Jake Paul wciąż odczuwa skutki brutalnego nokautu w walce z Antonym Joshuą. Jak przyznał znany twórca internetowy, od tygodni ma problemy ze szczęką, którą poddano operacyjnej rekonstrukcji.
19 grudnia na gali boksu w Miami doszło do hitowego pojedynku Jake’a Paula z Anthonym Joshuą. Po triumf sięgnął były mistrz świata w kategorii ciężkiej. W szóstej rundzie brutalnie znokautował rywala.
Zaraz po zakończeniu starcia ujawniono, że mocne ciosy Brytyjczyka doprowadziły do złamania szczęki popularnego twórcy internetowego. Paul musiał przejść operację. W jej trakcie usunięto mu kilka zębów.
Jak przekazało DAZN, obrażenia odniesione przez 28-latka okazały się na tyle poważne, że lekarze musieli ustabilizować złamanie przy pomocy czterech tytanowych płytek. Przez kilka dni youtuber żywił się tylko pokarmami w płynie. Z jego słów wynika, że rehabilitacja jest bolesna.
Paul ma problemy ze snem, co jest efektem przesuwającej się żuchwy. Ból z tym związany jest na tyle duży, że gwiazdor regularnie budzi się w środku nocy. Jak sam przyznał, stanowi to ogromny problem.
- Proces leczenia jest dość wymagający. Jestem już tym zmęczony - przyznał Paul w trakcie wywiadu z telewizją DAZN.
Na ten moment nie wiadomo, kiedy Amerykanin znów wejdzie do ringu. Zaraz po zakończeniu starcia z Joshuą miał przyznać, że przerywa karierę w boksie. W najbliższych miesiącach zamierza bowiem odpocząć.