Gromy po walce Załęckiego z Szachtą. "I ludzie to łykają"

Gromy po walce Załęckiego z Szachtą. "I ludzie to łykają"
Marcin Bulanda / PressFocus
Gromy po starciu Denisa Załęckiego z Bartoszem Szachtą. Bezkompromisową opinię na jego temat wydał Krzysztof Ryta.
W sobotę w gliwickiej PreZero Arenie miała miejsce gala Fame MMA 30. W walkach wieczoru Machmud Muradow pokonał Denisa Labrygę, zaś Jakub Flas stawił czoła Akopowi Szostakowi.
Dalsza część tekstu pod wideo
Na zakończenie eventu Denis Załęcki nie dał szans Bartoszowi Szachcie. Starcie stanowiące rozwiązanie kolosalnego konfliktu zakończyło się nokautem po upływie kilkudziesięciu sekund.
Swoim zdaniem na temat konfrontacji podzielił się Krzysztof Ryta. Zdaniem freak-fightera zastanawiający może być fakt, że jeszcze parę miesięcy temu zawodników przedstawiano w innym świetle niż obecnie.
- Najpierw Denis "zły" dostaje bana i tak dalej, Szachta "dobry" i boostowany. Teraz Fame MMA robi film, który ukazuje przecudownego Denisa, każe mu się godzić z innymi, a Szachta robi się tym gorszym. Kasa się zgadza, narracja się zmienia. Wczoraj czarne, dziś białe i ludzie to łykają - rzekł.
- Zaznaczam, nie krytykuję Fame MMA. Zaraz ktoś napisze, że mam ból d**y albo hejtuję. Nie, po prostu opisuję sytuację. Rozumiem, że to biznes, PPV i pieniądze. Zawodnicy to nie żadna rodzina. To nie jest family friendly, każdy wie, na co się pisze - dodał w mediach społecznościowych.
Po sobotnim pojedynku rekord Załęckiego to trzy wygrane, siedem przegranych, jeden remis i jedna potyczka zakończona werdyktem "no contest". Bilans Szachty to natomiast trzy wygrane i pięć przegranych.

Dyskusja

Przeczytaj również