Gwiazda freaków lepsza od Szpilki? Co za słowa

Gwiazda freaków lepsza od Szpilki? Co za słowa
Źródło: YouTube / Klatka po Klatce
Słynny trener, Mirosław Okniński, zaskoczył swoją opinią. Stwierdził, że większym wyzwaniem dla mistrza KSW, Phila de Friesa, od Artura Szpilki byłby gwiazdor freakfightów.
20 grudnia w łódzkiej Atlas Arenie odbyło się XTB KSW 113. W trakcie wydarzenia Artur Szpilka skrzyżował rękawice z ówczesną "piątką" rankingu wagi ciężkiej organizacji, Michalem Martinkiem.
Dalsza część tekstu pod wideo
"Szpila" przetrwał trudy pierwszej rundy i w drugiej odsłonie posłał Czecha na deski, a następnie dobił go w parterze. Po wygranej został doceniony przez federację i zadebiutował w oficjalnym rankingu wagi ciężkiej na siódmym miejscu.
Aby utorować sobie drogę do walki o pas, Szpilka musi wygrać jeszcze kilka pojedynków. Już teraz o jego potencjalnym zestawieniu z aktualnym mistrzem, Philem de Friesem, w rozmowie z Fansportu wypowiedział się słynny szkoleniowiec, Mirosław Okniński.
Główny trener Akademii Sportów Walki Wilanów zaskoczył swoją opinią. Podczas wywiadu stwierdził, że większym wyzwaniem dla Brytyjczyka byłby Denis Labryga.
- Nie no, Szpilka zostałby od razu obalony. Lepszym rozwiązaniem byłby Labryga. Jest ciężki i moim zdaniem by nie kalkulował. Poszedłby na wymiany i może ubiłby De Friesa - mówił Okniński.
Labryga pozostaje nieaktywny od 12 lipca. Na Fame MMA 26 wygrał hitowy turniej w K-1 i zgarnął milion złotych.

Przeczytaj również