Gwiazdor Fame MMA uderzył w federację. "Niedopuszczalne"

Bartosz Szachta uderzył w Fame MMA po walce z Dawidem Załęckim. Gwiazdor federacji użył niezwykle mocnych słów.
W sobotę w tarnowskiej Arenie Jaskółka odbyła się gala Fame MMA 29. W trakcie wydarzenia doszło do starcia Dawida Załęckiego z Bartoszem Szachtą.
Konfrontacja zakończyła się już w pierwszej rundzie. Załęcki nie dał szans Szachcie niezwykle mocnymi kopnięciami. Sędzia musiał przerwać pojedynek.
Więcej niż o werdykcie mówiło się jednak o zachowaniu obecnego na trybunach Denisa Załęckiego. Ten dekoncentrował Szachtę, wykrzykując w jego kierunku wiele obelg czy wulgaryzmów.
Szachta wyznał, że zachowanie Załęckiego wpłynęło na jego postawę w oktagonie. Uderzył w Fame MMA, sugerując, że organizacja nie powinna dopuścić do pojawienia się go na trybunach.
- To jest niedopuszczalne. Organizacja bardzo źle zachowała się wobec mnie. Wiedzieli, że Załęcki tam będzie - rzucił na kanale MMA - bądź na bieżąco.
- Nic nie zrobili. Wiedzieli, że będzie mnie dekoncentrował, wiedzieli, że będzie mnie wyzywał. Jeszcze nawet z nimi nie gadałem, jednak to jest niedopuszczalne - zagrzmiał Szachta.
Słowna utarczka między freak-fighterami trwała łącznie kilka minut. Dzięki czujności ochroniarzy udało się jednak uniknąć zwarcia zawodników w klatce.