Gwiazdor freak-fightów w UFC? "To nie są bujdy"

Denis Labryga w UFC? Gwiazdor freak-fightów wciąż marzy o "transferze" za ocean.
W nadchodzącą sobotę w gliwickiej PreZero Arenie odbędzie się jubileuszowa gala Fame MMA 30. Zaplanowano 11 starć. W walce wieczoru Machmud Muradow zmierzy się z Denisem Labrygą.
Drugi z nich przez lata liczył, że występy we freak-fightach staną się dla niego trampoliną do występów w Dana White's Contender Series oraz UFC. Ostatnio przekazał, że nie porzuca marzeń.
- To nie są bujdy, że jest możliwość dostania się z Fame MMA chociażby na walkę w Dana White's Contender Series. Cały czas w to wierzę. Klaudia Syguła też walczyła we freak-fightach i się tam dostała - wyznał.
- Jest co robić. Czekam na ofertę. Ja jestem gotowy do robienia walk na zasadach MMA, jeśli Fame MMA będzie chętne, to robimy. Chodzą słuchy, że może czekać na mnie kandydat, który już zakończył karierę w UFC - poinformował w Kanale Sportowym.
Kandydatura Labrygi nie jest jednak traktowana poważnie przez środowisko. Z możliwości ściągnięcia go przez federację w ostatnim czasie żartowali Mateusz Gamrot oraz Michał Oleksiejczuk.
Oprócz nich w organizacji występuje wielu Polaków. Aktualnie to Karolina Kowalkiewicz-Zaborowska, Klaudia Syguła, Iwo Baraniewski, Jan Błachowicz, Robert Bryczek, Cezary Oleksiejczuk, Mateusz Rębecki, Robert Ruchała, Marcin Tybura i Jakub Wikłacz.
Labryga byłby 38. Polakiem w historii UFC. Ma na koncie 10 starć we freak-fightach. Zanotował dziewięć wygranych oraz jedną przegraną, a sposób na niego znalazł jedynie Michał Pasternak na gali Fame MMA 24.