Joshua przemówił po wypadku. Emocjonalne słowa ws. śmierci przyjaciół

Anthony Joshua przerwał milczenie po dramatycznym wypadku. Była to jego pierwsza publiczna wypowiedź od momentu tragedii.
Pod koniec grudnia miał miejsce wypadek z udziałem Anthony’ego Joshuy. Około 11:00 w nigeryjskiej miejscowości Makun pojazd, którym jechał, z dużym impetem uderzył w zaparkowaną ciężarówkę.
W trakcie zdarzenia pięściarz doznał niegroźnych obrażeń i trafił do szpitala. Ucierpiało w sumie pięć osób. Jego dwóch przyjaciół, Kevin Ayodele i Sina Ghami, zginęło na miejscu.
Brytyjczyk opuścił szpital przed Nowym Rokiem. Tuż po wyjściu z placówki udał się razem z matką do domu pogrzebowego i pożegnał zmarłych bliskich. Niedługo później jego wujek poinformował, że ten zakończy sportową karierę.
W czwartek milczenie przerwał sam Joshua. Pięściarz opublikował na swoim kanale YouTube kilkuminutowy materiał, mówiąc o śmierci przyjaciół.
- Ostatnim razem rozmawialiśmy w Miami. Mieliśmy mnóstwo planów na zamknięcie 2025 roku, mieliśmy misję do wykonania. Wróciliśmy do domów, odwiedziliśmy rodziny i nagle wszystko wywróciło się do góry nogami. Bóg jest najlepszy w robienie planów. Możemy układać plany najlepiej jak potrafimy, ale wydarzyło się coś tak nieprzewidywalnego, coś całkowicie niezależnego od nas - mówił Joshua.
- Ich rodzice, wujkowie, kuzyni, przyjaciele, a także ja sam, nie tylko straciliśmy dwóch wspaniałych mężczyzn. Straciliśmy ludzi, którzy byli nam niezwykle bliscy i odgrywali kluczowe role w życiu każdego z nas. To trudne. Naprawdę bardzo trudne. Nie zamierzam jednak siedzieć tutaj i uzewnętrzniać wszystkich swoich emocji. W dzisiejszych czasach łatwo jest brać ludzi pod lupę i wydawać osądy, ale ja wiem, co czuję, i tylko to ma dla mnie znaczenie. Wiem, jaki jest mój obowiązek - dodał Brytyjczyk.
