Kołecki huknął w KSW. "Nie będę robił z siebie pajaca"

Szymon Kołecki uderzył w KSW. Wyznał, dlaczego najprawdopodobniej już tam nie wystąpi.
Szymon Kołecki ma na koncie złoty medal olimpijski w podnoszeniu ciężarów. W trakcie kariery zdobywał również złote, srebrne i brązowe medale mistrzostw świata i mistrzostw Europy.
Potem rozpoczął karierę w mieszanych sztukach walki. Występował w PLMMA i KSW. Obecnie jest zawodnikiem Babilon MMA. Najprawdopodobniej w najbliższym czasie się to nie zmieni.
Zawodnik oznajmił, że rozmawiał o powrocie do KSW. Federacja była jednak zainteresowana zakontraktowaniem go tylko do pewnego poziomu oczekiwań finansowych. Dlatego odmówił.
- Trudno nazwać to rozmowami, bo dostałem jakąś ofertę, która była słaba, przedstawiłem swoją propozycję i tylko dostałem odpowiedź po czasie, że nie, dziękujemy, i tyle - stwierdził.
- Szczerze powiedziawszy, ja już kilka razy rozmawiałem z KSW. Pracowałem dla nich przez dwa lata i pamiętam, że kiedy KSW zależy na tym, żeby zawodnik do nich przyszedł, to potrafią to zrobić, żeby do nich przyszedł. Kiedy jest dla nich piątym kołem u wozu i chcą go ściągnąć z rynku, tylko żeby tego rynku nie burzył, to wtedy tak go traktują - wyznał.
Kołecki stwierdził, że na dodatkowe pieniądze mogą liczyć zawodnicy wywołujący kontrowersje w social mediach. Sam nie zamierza postępować w taki sposób.
- Nie będę robił z siebie pajaca tylko po to, żeby zarobić 100-200 tysięcy złotych więcej. A mam wrażenie, że federacjom zależy dzisiaj głównie na tym, żeby jednak robić zasięgi w internecie - ocenił.
- Robić z siebie durnia, poważnego człowieka, obojętnie, zasięg jest zasięg. Jednak jak mówię, ja nie robię z siebie w internecie ani małpy na drutach, ani baby z wąsami, i tego robił nie będę - dodał.
Obecnie Kołecki legitymuje się rekordem 14 wygranych oraz dwóch przegranych. Sposób na niego byli w stanie znaleźć tylko Michał Bobrowski i Marcin Łazarz.