Problemy z walką Joshua - Fury. Arabscy szejkowie mieli namieszać

Promotor Anthony’ego Joshui, Eddie Hearn, zabrał głos ws. pojedynku z Tysonem Furym. Biznesmen stwierdził, że organizatorzy naruszyli warunki umowy.
Wielkimi krokami zbliża się hitowa walka Anthony’ego Joshui z Tysonem Furym. Pojedynek ma odbyć się pod koniec bieżącego roku.
Według pierwotnych ustaleń konfrontacja miała zostać zorganizowania w Londynie. Najnowsze informacje wskazują jednak na to, że lokalizacja gali dalej pozostaje niewiadomą.
Jak podał promotor Joshui, Eddie Hearn, organizatorzy dążą do przeniesienia wydarzenia. Jego zdaniem chcą, aby walka odbyła się w Stanach Zjednoczonych. Pod uwagę jest brane m.in. nowojorskie Madison Square Garden.
Zdaniem Hearna takie rozwiązanie narusza warunki podpisanej umowy. Przekazał, że z powodu ewentualnego przeniesienia gali Joshua może m.in. zarobić mniej pieniędzy.
- To, czego chcą Saudyjczycy, to zapłacić Anthony’emu Joshui mniej pieniędzy, bo tak wyjdzie ze względu na zmianę lokalizacji. Chcą też, żeby robił mnóstwo dodatkowych rzeczy. Nie zamierzam wyciągać na światło dzienne wszystkiego, co mógłbym z łatwością ujawnić, ale już wcześniej dochodziło do naruszeń kontraktu "AJ-a", na które przymykaliśmy oko, ponieważ ci ludzie są naszymi partnerami i przyjaciółmi, a przynajmniej byli przyjaciółmi. W tej chwili toczy się pewna gra - wyznał Hearn.