Kontrowersyjny triumf Usyka! Mistrz był w opałach [WIDEO]

Kontrowersyjny triumf Usyka! Mistrz był w opałach [WIDEO]
screen/DAZN
Rico Verhoeven sprawił niespodziewane problemy Ołeksandrowi Usykowi. Ukrainiec w kontrowersyjnych okolicznościach zdołał jednak wygrać walkę wieczoru podczas gali w Gizie.
Usyk to żywa legenda boksu. W przeszłości pokonywał największych, w tym m.in. Anthony'ego Joshuę, Tysona Fury'ego, Derecka Chisorę czy Daniela Dubois.
Dalsza część tekstu pod wideo
Ukrainiec przed sobotnią walką legitymował się bilansem 24-0. W jego posiadaniu są pasy WBO, WBA, WBC IBO oraz IBF.
Podczas gali w Egipcie utytułowany pięściarz stanął naprzeciw Rico Verhoevena, który przez większość kariery był kickboxerem. Zyskał nawet przydomek "Książę Kickboxingu".
Dla Holendra była to dopiero druga oficjalna walka w boksie. W debiucie w tej formule pokonał Janosa Finferę. Usyk w efektownym stylu wkroczył do ringu jako murowany faworyt.
Verhoeven dość odważnie rozpoczął walkę, szukał ciosów na korpus, nie chował się za podwójną gardą. Usyk próbował rozbijać przeciwnika podbródkowymi. W drugiej rundzie Ukrainiec trafił Holendra lewym prostym. Pretendent odgryzał się mistrzowi, prezentował się zaskakująco dobrze, biorąc pod uwagę niezbyt bogate doświadczenie w boksie.
W trzeciej odsłonie Usyk znów poruszał się dość wolno, walczył zdecydowanie poniżej swoich możliwości. W Egipcie zapachniało potencjalną sensacją. W czwartej rundzie Ukrainiec wreszcie przejął inicjatywę i poczęstował rywala mocnym sierpowym.
Piąta część rywalizacji była dość wyrównana. Obaj bokserzy odczuwali już trudy tego pojedynku. W szóstej i siódmej rundzie Verhoeven ponownie był aktywniejszy, poruszał się z ogromną lekkością, punktując mistrza.
Usyk wyglądał tak, jakby był kompletnie zaskoczony odważną taktyką Verhoevena. Holender nie miał nic do stracenia i cały czas parł do przodu.
Walka zakończyła się w kontrowersyjny sposób w 11. rundzie. Usyk zasypał Verhoevena lawiną ciosów, zabrzmiał gong, ale niemal w tym samym czasie sędzia zasygnalizował koniec pojedynku. Holender protestował, sugerując, że dotrwał do końca rundy. Arbiter uznał jednak, że doszło do nokautu.
- Co ten sędzia robi, co on robi? To jest niebywałe, narożnik Verhoevena szaleje - komentowano na antenie DAZN. W mediach społecznościowych nie brakuje głosów, że Holender został "okradziony".
Oficjalnie walka zakończyła się w drugiej minucie i 59. sekundzie jedenastej rundy. Usyk pozostał mistrzem.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 01:16
Źródło: własne

Przeczytaj również