Michalczewski przejechał się po Gołocie. Wtedy wkroczył Najman
Dariusz Michalczewski nie szczędził krytyki wobec Andrzeja Gołoty. W roli mediatora w starciu postanowił wystąpić Marcin Najman.
Zarówno Dariusz Michalczewski, jak i Andrzej Gołota mają za sobą sporo dużych walk. Przez lata pozostawali jednymi z najbardziej rozpoznawalnych Polaków w światowym boksie.
Tylko jeden z nich sięgał jednak po mistrzowskie pasy. Michalczewski dzierżył mistrzowskie pasy WBO, WBA i IBF w kategorii półciężkiej oraz WBO w kategorii junior ciężkiej. Z kolei Gołocie nigdy się to nie udało.
Przez lata był to jeden z głównych wątków toczącego się między nimi sporu. W czerwcu obaj spotkali się jednak podczas meczu piłkarskiego. Pokazali się razem w trakcie "Ronaldinho Show" na Stadionie Śląskim.
Spór nie zakończył się. W czwartek Michalczewski odkopał topór wojenny. Ponownie uderzył w Gołotę, o czym więcej TUTAJ. Na jego słowa zareagował Marcin Najman, który postanowił wystąpić w roli mediatora.
- Darek, znamy się i jak sądzę lubimy. Masz prawo mieć swoją opinię jak każdy, jednak twoja wypowiedź na temat Andrzeja Gołoty była nie tylko zupełnie niepotrzebna, lecz także nietrafiona. Po tym gdy Krzysztof Stanowski zapytał cię o niego, a przed tym oznajmił, że Gołota zrobił karierę jako Polak, niepotrzebnie się uniosłeś twierdząc, że nie zrobił żadnej kariery, bo nie zdobył pasa. Dopiero co, po wielu latach chłodnych relacji, zasiedliście koło siebie na meczu piłkarskiego. Po co to psuć, Darek? - zapytał.
- Oceniłeś brak sukcesu Gołoty poprzez brak pasa mistrza świata. Sukces to nie tylko pasy. Sukces to jak sport ułoży ci życie. A największy sukces to szczęśliwa i zdrowa rodzina. Pozdrawiam - uciął.
Michalczewski może się pochwalić rekordem 48 wygranych i dwóch przegranych. Gołota legitymuje się natomiast bilansem 41 wygranych, dziewięciu przegranych i jednego remisu.