Niebezpieczny wypadek Szpilki. Było o krok od tragedii

Artur Szpilka przekazał dramatyczne wieści. Zdradził, że miał wypadek samochodowy i cudem uniknął tragedii.
Artur Szpilka podzielił się z kibicami wstrząsającym wyznaniem. W poniedziałek zamieścił relację na Instagramie, w której o wszystkim opowiedział.
Gwiazdor KSW wyjawił, że w niedzielę cudem uniknął tragedii. Zdradził, iż podczas jazdy samochodem zasnął za kierownicą.
"Szpila" uderzył w barierki na drodze ekspresowej. Dodał, że podczas zdarzenia nie odniósł poważniejszych obrażeń.
- Taka rada dla was: jak jesteście zmęczeni w czasie drogi, to trzeba z niej zjechać i odpocząć. Ja wczoraj miałem godzinę do domu, byłem zmęczony. Nie chciałem pić kawy, bo stwierdziłem, że niedługo będę na miejscu i pójdę spać. Nawet nie wiem kiedy, ale zasnąłem za kierownicą - zaczął Szpilka.
- Dzięki Bogu nie było dużej prędkości i samochodów w pobliżu. Obudziłem się wtedy, gdy poczułem uderzenie. Całe szczęście to była droga ekspresowa, która ma zabezpieczenia. Dzięki Bogu nic nie stało się ze zdrowiem. Trochę tylko głowa boli, ale nie takie ciosy się przyjmowało i nie takie nokauty były, więc spokojnie - dodał fighter.
Szpilka stoczył poprzedni pojedynek 26 kwietnia bieżącego roku. Podczas XTB KSW 105 poddał w pierwszej rundzie Errola Zimmermana.