Nowy mistrz UFC zgubił swój pas. "Plan był taki, żeby nie pić"
W trakcie gali UFC 327 po tytuł mistrza w kategorii półciężkiej sięgnął Carlos Ulberg. Wygląda na to, że nie cieszył się zbyt długo ze zdobytego pasa. Jak przekazał, zgubił go przy okazji jednej z imprez.
Podczas ubiegłego weekendu odbyła się gala UFC 327 w Miami. W walce wieczoru po triumf sięgnął Carlos Ulberg. W pierwszej rundzie znokautował Jiriego Prochazkę i został mistrzem wagi półciężkiej.
Dla urodzonego w Nowej Zelandii zawodnika było to już dziewiąte zwycięstwo z rzędu w UFC. Nieco wcześniej na jego drodze nie potrafili także stanąć Jan Błachowicz, Volkan Oezdemir i Dominic Reyes.
Triumf nad Czechem sprawił, że Ulberg po raz pierwszy w karierze zgarnął pas UFC. Jego euforia nie utrzymywała się jednak długo. Okazuje się bowiem, że zaraz po zakończeniu gali miał zgubić nagrodę.
- Stary, zgubiłem pas. Nie mam pojęcia, gdzie teraz jest. Plan był taki, żeby nie pić po walce, ale sami więcej, jak to jest. Najpierw szampan, potem kolejne kolejki… i tak to poszło - powiedział mistrz UFC.
- Nie chciałem nosić go cały czas, więc chyba został w mieszkaniu jednego z chłopaków. Ktoś może nawet śpi z nim w łóżku - dodał.
Carlos Ulberg walczy w federacji UFC od 2021 roku. Początek nie należał jednak do najlepszych, wszak przegrał z Kennedym Nzechukwu. Później zaliczył zaś serię zwycięstw, aż w końcu zgarnął mistrzostwo.