Ogromne kłopoty Prime MMA. Umowa z federacją została zerwana

Pod koniec kwietnia ma się odbyć gala Prime MMA 16. Do tej pory wszystko wskazywało na to, że miejscem walk będzie arena w Lubinie. We wtorek zerwano jednak współpracę z organizacją.
Podczas poprzedniego weekendu miała miejsce konferencja zapowiadająca galę Prime MMA 16. W jej trakcie nie brakowało jednak kontrowersji. Po zakończeniu panelu wybuchły przepychanki za kulisami.
W poniedziałek Tomasz Bezrąk, czyli szef organizacji freak-fightów, przyznał, że część starć zostanie usunięta z karty walk. Wygląda na to, że nie jest to koniec zmian. We wtorek gruchnęły fatalne wieści.
Jak ujawniło miasto Lubin, gala Prime MMA 16 nie odbędzie się na tamtejszej arenie. Federacja musi więc szukać nowej hali. Co więcej, powinna się śpieszyć, bo wydarzenie zaplanowano na 25 kwietnia.
- Informujemy, że w hali Widowiskowo-Sportowej w Lubinie nie odbędzie się wydarzenie pt. „Prime 16”, planowana na dzień 25 kwietnia 2026 roku. Regionalne Centrum Sportowe w Lubinie (RCS), jako zarządzający obiektem, podjęło decyzję o wypowiedzeniu umowy firmie Prime MMA - przekazano.
- Podstawą tej decyzji były informacje ujawnione już po zawarciu umowy, które w istotny sposób zmieniały charakter planowanego wydarzenia. Dotyczyły one zapowiedzi organizacji cyklu walk określanych jako "Kloszard Kombat Tournament", w których, według dostępnych materiałów oraz publicznych wypowiedzi organizatora, miały uczestniczyć osoby znajdujące się w kryzysie bezdomności oraz osoby w szczególnie trudnej sytuacji życiowej - tłumaczono w oświadczeniu.
W klatce Prime MMA miał się również pojawić Paweł Mikołajuw, znany jako "Popek". Na jego rywal wytypowano Jacka Murańskiego. Na tę chwilę nie wiadomo, czy starcie to dojdzie do skutku.