Oto następca Błachowicza w oktagonie? Już jest o nim głośno w UFC
Nie jest tajemnicą, że kariera Jana Błachowicza w UFC powoli dobiega końca. Polak nie ma jednak wątpliwości, kto będzie jego następcą. Istną furorę za oceanem robi bowiem Iwo Baraniewski.
Jan Błachowicz to jeden z najlepszych polskich zawodników w historii UFC. W 2020 roku znokautował Dominicka Reyesa i został mistrzem w kategorii półciężkiej. Później pokonał również Israela Adesanyę.
Na drodze Polaka stanął dopiero Glover Teixeira, który odebrał mu pas. Ostatni występ Błachowicza miał zaś miejsce pod koniec 2025 roku. Po emocjonującej walce zremisował z Bogdanem Guskovem.
Szansa powrotu na zwycięską ścieżkę nadarzy się już 9 maja, przy okazji gali UFC 328. Polak raz jeszcze zawalczy z Uzbekiem. Jednocześnie będzie to jeden z jego ostatnich pojedynków w znanej organizacji.
Mimo tego, że czas Błachowicza w świecie MMA powoli dobiega końca, były mistrz UFC już wie, kto ma szanse pójść wyznaczoną przez niego ścieżką. 43-latek jest pod wrażeniem Iwo Baraniewskiego.
- Czekam na jego walkę na pełnym dystansie, żeby zobaczyć jego cały kunszt. Na sparingu sobie radzi. Potrafi rozłożyć siły, potrafi wykorzystać swoje gabaryty. Tak naprawdę jest na początku swojej drogi, jest młody, wszystko przed nim - przyznał w filmie Ring Road.
Baraniewski ma już za sobą oficjalny debiut w UFC. Na gali w Las Vegas rozbił Ibo Aslana i sięgnął po bonus za walkę wieczoru. Już 21 marca znów wejdzie do klatki. Jego rywalem będzie Austen Lane.