Tyson przyłapany na trybunach. Tego się nie spodziewał [WIDEO]

Tyson przyłapany na trybunach. Tego się nie spodziewał [WIDEO]
Screen/X
Conor McGregor poniósł porażkę z Maxem Hollowayem na gali UFC 329 w Las Vegas. Występ gwiazdy z trybun oglądał Mike Tyson.
W lipcu 2021 roku miała miejsce ostatnia walka Conora McGregora w federacji UFC. Irlandczyk przegrał wówczas z Dustinem Poirierem. Na powrót byłego mistrza wagi piórkowej czekano aż pięć lat.
Dalsza część tekstu pod wideo
Ten stał się faktem w nocy z soboty na niedzielę. 37-latek wystąpił na gali nr 329 w Las Vegas. Jego rywalem był Max Holloway. Amerykanin stanął przed szansą rewanżu za porażkę z sierpnia 2014 roku.
Starcie to nie trwało jednak długo. Po upływie raptem 65 sekund Irlandczyk zasygnalizował problemy z prawą nogą, co zmusiło sędziego do przedwczesnego przerwania walki, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ. Triumf zgarnął Holloway. Conor zaliczył zaś siódmą porażkę w karierze.
Pierwszy od 2021 roku występ McGregora w UFC na żywo obserwował szereg gwiazd. Na trybunach zameldował się m.in. Mike Tyson.
Amerykanin jest uznawany za jednego z najlepszych pięściarzy w historii. Na przestrzeni całej kariery zanotował aż 50 zwycięstw, z czego 44 przez nokaut. Tylko siedem razy opuszczał ring jako pokonany.
Ostatnia porażka Tysona miała miejsce stosunkowo niedawno, wszak w listopadzie 2024 roku. Na gali boksu w Arlington musiał uznać wyższość Jake'a Paula. Później łączono go ze starciem z inną legendą, Evanderem Holyfieldem. Pojedynek ten finalnie nie doszedł jednak do skutku.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 05:55
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również