Polak zawalczy o mistrzowski pas. Złożył mocną deklarację
Damian Knyba zmierzy się z Agitem Kabayelem o mistrzowski pas WBC Interim w wadze ciężkiej. Przed starciem nie przebierał w słowach.
W tę sobotę w niemieckim Oberhausen odbędzie się jeden z najciekawszych bokserskich pojedynków ostatnich miesięcy. Damian Knyba zmierzy się wtedy z Agitem Kabayelem.
Stawką konfrontacji będzie mistrzowski pas WBC Interim w wadze ciężkiej. Co być może jeszcze cenniejsze, zwycięzca zyska też prawo do zawalczenia z Ołeksandrem Usykiem.
Co więcej, wyłącznie triumfator pojedynku utrzyma nieskazitelny rekord. Knyba wygrał wszystkie z 17 stoczonych konfrontacji, natomiast Kabayel - wszystkie ze stoczonych 26.
To Niemiec jest obecnie faworytem bukmacherów. Polak nie zamierza się jednak poddawać. W rozmowie z Interią opowiedział, co może dać mu przewagę. Stwierdził, że widzowie ujrzą go w "nowej wersji".
- Chodzi o poprawę całkowitej formy. Fani będą widzieli, że jestem szybszy, mam lepszą pracę nóg, reakcję i wydolność. Wszystko jest naprawdę na tip-top. Mam tylko nadzieję, że już żadnych komplikacji nie będzie. Wszystko jest fajnie, przyszła forma. Sparingi oraz całe przygotowania oczywiście już za mną, teraz tylko łapanie świeżości oraz ostatnie poprawki w analizach, by wyjść i zrobić swoje - wyznał.
- Najlepsze jest to, że w ogóle o tym nie myślę. Zawsze do każdej walki staram się podchodzić tak, by skupić się na robocie, która jest do zrobienia. Nie chciałbym za dużo o tym myśleć, a przez to stresować się i spalić jeszcze przed pojedynkiem. Do tej pory na szczęście nie miałem z tym problemu. Nastawienie nie różni się niczym od tego, jakie miałem za każdym razem poprzednio. Chcę wyjść i zrobić swoje - dodał.
Obaj pięściarze będą mieli bardzo napięty grafik. W środę odbędzie się trening medialny. Na czwartek zaplanowano konferencję prasową, z kolei na piątek - ceremonię ważenia.