Polka wygrała mistrzostwo świata i nic nie zarobiła. Absurd

Polka wygrała mistrzostwo świata i nic nie zarobiła. Absurd
Sebastian Sienkiewicz / pressfocus
Laura Grzyb sięgnęła po pas mistrzowski IBO w wadze superkoguciej. Na starciu o tytuł nie zarobiła ani złotówki.
W niedzielę w Jastrzębiu-Zdroju odbyła się gala Knockout Boxing Night 44. Na szali walki wieczoru znalazł się pas mistrzowski IBO w wadze superkoguciej.
Dalsza część tekstu pod wideo
O trofeum zawalczyły Laura Grzyb oraz Simamkele Tuntsheni. Polka zdominowała rywalkę, pokonując ją jednogłośnym werdyktem.
Niedługo po pojedynku zwycięska zawodniczka kompletnie zaskoczyła. W rozmowie z Interią ujawniła, że nie zarobiła na mistrzowskim boju ani złotówki. Benefity finansowe z współprac pokryły jedynie jej przygotowania.
- Nie zarabiamy na tej walce i nie otrzymuję wynagrodzenia za ten pojedynek. Powtórzę, oczywiście nie mam żadnych pretensji, ja to akceptuję. Zależało mi na zorganizowaniu walki, zorganizowaniu gali i spełnieniu swojego marzenia. To był nasz cel - zaczęła Grzyb.
- One pozwalają na opłacenie tej walki i wychodzę na zero, bo też sporo pieniędzy wyłożyliśmy na przygotowania. Mówiąc wprost: jestem na zero w tej walce - dodała 30-latka.
Grzyb wróciła do boksu po dwóch występach na galach KSW. Pod szyldem polskiego giganta pokonała Gabrielę Hristeę oraz Karolinę Vankovą.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 12:54
Źródło: Interia Sport

Dyskusja

Przeczytaj również