Porażka pogromcy Najmana. Brudna bijatyka na Fame MMA 31

Porażka pogromcy Najmana. Brudna bijatyka na Fame MMA 31
Twitter Screen
Zwycięzcą ostatniego ćwierćfinału turnieju na Fame MMA 31 został Alan Kwieciński. Pokonał Pawła Bombę i awansował do półfinału.
W ostatnim ćwierćfinale hitowego turnieju na Fame MMA 31 Paweł Bomba zawalczył z Alanem Kwiecińskim. Ociekająca złą krwią konfrontacja została zakontraktowana w formule bokserskiej na dystansie dwóch trzyminutowych rund.
Dalsza część tekstu pod wideo
Bomba wrócił do klatki po zwycięstwach z Marcinem Najmanem oraz Łukaszem "Cameraboyem" Pawłowskim. Kwieciński zaś pokonał w poprzednim starciu Michała "Siwego" Skowronka.
Zawodnicy zaczęli od dynamicznych zrywów. Po zaledwie 15 sekundach Bomba zaliczył deski i został wyliczony. Po chwili na nogach zatańczył też Kwieciński, który zasygnalizował, że został trafiony w tył głowy.
Freakfighterzy dalej nie kalkulowali, wdając się w ostrą bijatykę. Walka regularnie trafiała jednak do klinczu.
W pewnym momencie Bomba otrzymał minusowy punkt za nieprzepisowe uderzenie. Pod koniec pierwszej rundy ukarany zawodnik znów był liczony.
Na starcie drugiej rundy mocno trafił Kwieciński, który po chwili zaapelował o przerwę, twierdząc, że rywal wsadził mu palec w oko. Po wznowieniu poszkodowany zawodnik trafił Bombę po komendzie i stracił punkt.
Zawodnicy dalej wpadali w klincz, przez co sędzia był zmuszony do ciągłych interwencji. Bomba z Kwiecińskim wymieniali cios za cios, lecz żaden z nich nie padł już na deski.
O werdykcie po dwóch rundach zadecydowali sędziowie. Jednogłośnym zwycięzcą został Alan Kwieciński.
Wygrany czwartego ćwierćfinału zmierzy się w półfinale turnieju na Fame MMA 31 z Akopem Sostakiem. Stawką całej rywalizacji jest BMW M5.

Dyskusja

Przeczytaj również