Fatalna kontuzja gwiazdy KSW. W końcu nadszedł przełom
Przełom w sprawie Eweliny Woźniak. Gwiazda KSW opuściła szpital po fatalnej kontuzji. Opowiedziała, co działo się w placówce.
W sobotę w gorzowskiej Arenie Gorzów miała miejsce gala KSW 116. W walce wieczoru Adrian Bartosiński pokonał Madarsa Fleminasa i obronił mistrzowski pas w kategorii półśredniej.
Wcześniej Eva Dourthe pokonała Ewelinę Woźniak. Ta mierzyła się z problemami zdrowotnymi już w trakcie starcia. W pierwszej rundzie Francuzka brutalnie obaliła Polkę.
W przerwie Woźniak zgłosiła teamowi ból w klatce piersiowej. Postanowiła jednak wrócić do starcia. W drugiej rundzie Francuzka założyła Polce balachę, zawodniczka musiała odklepać.
Tuż po walce zawodniczkę przewieziono do szpitala. Po badaniach okazało się, że doznała urazu mostka, a ten spowodował krwiak w śródpiersiu z przebiciem do opłucnej.
Po kilku dniach Woźniak zabrała głos w mediach społecznościowych. Wyznała, że w środę opuściła szpital i podzieliła się szczegółami pobytu w placówce. Te nie należą do przyjemnych.
- Wyszłam ze szpitala i powoli wracam do siebie. Uraz doprowadził do zaburzeń oddechowych oraz niedotlenienia. Z opłucnej ściągnięto mi prawie litr płynu z krwią, dzięki zaangażowaniu lekarzy udało się uniknąć operacyjnego otwierania mostka i tamowania krwotoku. Bardzo dziękuję całemu personelowi za opiekę - napisała.
- Chciałabym wrócić do walki i stoczyć rewanżowe starcie w pełni sił. Dziękuję za wszystkie wasze wiadomości i wsparcie - zakończyła Woźniak.
Woźniak może pochwalić się rekordem 10 wygranych i czterech przegranych. Dourthe legitymuje się zaś bilansem 10 wygranych i siedmiu przegranych.