Sensacyjne wieści ws. Tysona. Mógł zawalczyć o mistrzowski pas
W 2024 roku Mike Tyson wrócił do ringu, ale musiał uznać wyższość Jake’a Paula. Okazuje się, że trzy lata wcześniej mógł stanąć do walki o mistrzowski pas. Media podały szokujące informacje.
Mike Tyson jest uznawany za jednego z najlepszych pięściarzy w historii. W przeszłości dzierżył tytuł mistrza świata w boksie. Na jego drodze nie potrafili stanąć m.in. Trevor Berbick oraz Bruce Seldon.
Lekko ponad rok temu amerykański gwiazdor znów wszedł do ringu. Jego rywalem był Jake Paul. Po przewalczeniu dziesięciu rund górą był twórca internetowy, który zgarnął triumf po decyzji sędziów.
Hitowa walka była dla Tysona pierwszą od 19 lat. W 2005 roku stoczył ostatnie starcie w zawodowej karierze. Amerykanin uznał wyższość Kevina McBride’a. Jak się okazuje, mógł zaliczyć wielki powrót.
Z informacji przekazanej przez serwis worldboxingnews.com wynika, że w 2021 roku Tyson mógł po wielu latach przerwy ponownie zawalczyć o mistrzowskie pasy. Jego rywalem miał być Trevor Bryan, który posiadał wówczas tytuł WBA Regular.
Obie strony nie doszły jednak do porozumienia. Oczekiwania finansowe legendy boksu przewyższały możliwości organizatorów. Do walki ostatecznie nie doszło. 59-latek zajął się starciami pokazowymi.
Kibice zastanawiają się z kolei, czy Tyson wróci jeszcze do ringu. W ostatnim czasie spekulowano, że legendarny pięściarz chce walczyć z Floydem Mayweatherem Jr. Do walki mogłoby dojść w 2026 roku.