"Symulka" byłej gwiazdy Fame MMA? Najman nie miał wątpliwości [WIDEO]

"Symulka" byłej gwiazdy Fame MMA? Najman nie miał wątpliwości [WIDEO]
Twitter Screen
Dariusz "Daro Lew" Kaźmierczuk wystąpił na sportowej gali. Jego starcie rozstrzygnęło się w szokujący sposób. Słowa Marcina Najmana nie pozostawiają złudzeń.
W piątek w Będzinie odbyła się sportowa gala MMA Attack 6. W jej trakcie doszło do kolejnego występu freakfightowego weterana, Dariusza "Daro Lwa" Kaźmierczuka.
Dalsza część tekstu pod wideo
51-latek skrzyżował rękawice z Soniciem Valerianovem w starciu na zasadach MMA. Miniony pojedynek rozstrzygnął się w szokujący sposób.
Pod koniec pierwszej rundy Kaźmierczuk obalił rywala, jednak nie wykazywał aktywności. Dodatkowo, w pewnym momencie zasygnalizował, że rywal ugryzł go w ramię.
Z uwagi na powstałą sytuację sędzia zdecydował się podnieść walkę do stójki. Tuż po jego interwencji Valerianov chciał zagrać nieczysto, wyprowadzając kopnięcie w twarz rywala.
Uderzenie 38-latka nie doszło celu, a jedynie obtarło "Daro Lwa". Ten jednak zgłosił kontuzję i nie chciał kontynuować pojedynku. Oktagonowy lekarz nie potwierdził jego urazu.
Z uwagi na decyzję medyka Valerianov zwyciężył przez poddanie przeciwnika. Marcin Najman, który komentował galę, nie zostawił na Kaźmierczuku suchej nitki.
- O Boże. Ale mocne kopnięcie. Nie no, on go smyrnął - mówił Najman.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 15:01
Źródło: MMA Attack

Przeczytaj również