Ugonoh uderzył w legendę boksu. "Zrobił więcej złego"

Izu Ugonoh wypowiedział się nt. polskiej legendy boksu. Podczas podcastu nie gryzł się w język.
Izu Ugonoh zaliczył poprzedni występ na Fame MMA 29, debiutując we freakfightach. Przegrał w finale hitowego turnieju w formule K-1 z Machmudem Muradovem.
Około cztery lata przed wspomnianym starciem 39-latek stoczył ostatnią walkę w KSW. Pod szyldem polskiego giganta zanotował zwycięstwo i dwie porażki.
Przed debiutem w MMA Ugonoh boksował na profesjonalnych ringach. Jego pięściarska kariera trwała od 2010 do 2019 roku.
W ostatnim pojedynku 39-latek przegrał z Łukaszem Różańskim przez nokaut w czwartej rundzie w starciu, którego stawką był tytuł mistrza Polski w wadze ciężkiej. Tuż po walce Ugonoh został ostro skrytykowany przez legendę boksu, Dariusza Michalczewskiego. "Tiger" zasugerował mu nawet zakończenie kariery.
Po wielu latach nowy nabytek Fame MMA zdecydował się odpowiedzieć Michalczewskiemu. W podcaście Przeglądu Sportowego Onet ujawnił kulisy ich współpracy, nie gryząc się w język.
- Ja uważam na dzień dzisiejszy, że Darek zrobił dla mojej kariery więcej złego niż dobrego. Ja stoczyłem 20 pojedynków w boksie, a na podstawie jednego pojedynku Darek uznał z tego "diamentu nieoszlifowanego", że ja się nie nadaję do bosku. A przez to, że stoi w pozycji autorytetu, to każdy w to uwierzył. Każdy tzw. "sebiks z ulicy" sobie nagle myśli, że ma mocniejszą psychikę ode mnie, bo Michalczewski powiedział to i to - mówił Ugonoh.
- Darek jest po prostu jak taki duży lew, który wszystko osiągnął, wszystko wygrał, siedzi na skalę i mierzy innych swoją miarą. Jeśli nie byłeś mistrzem tak jak on, jeśli nie broniłeś tytułu tyle razy co on, to nie osiągnąłeś sukcesu. On ma prawo do takich stwierdzeń, po prostu mierzy innych swoją miarą, ale to mówi o nim przede wszystkim - dodał 39-latek.
Ugonoh zanotował na profesjonalnych ringach 18 zwycięstw i dwie porażki. Oprócz Różańskiego pokonał go także Dominic Breazeale.