Wtedy włodarz KSW sprzeda federację. Zaczął mówić o freak-fightach
Martin Lewandowski może sprzedać KSW. Włodarz federacji zdradził konieczny do spełnienia warunek.
KSW jest najpopularniejszą organizacją MMA w Polsce i jedną z najpopularniejszych organizacji MMA w Europie. Od początku na jej czele stoją ci sami włodarze.
Pieczę nad organizacją sprawują Maciej Kawulski oraz Martin Lewandowski. Drugi z nich nie wykluczył jednak, że już niedługo podejmie decyzję o jej sprzedaży.
W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet postawił jeden warunek na najbliższy czas. Wyznał, że czuje się zobowiązany, by odpędzić zagrożenia dla federacji, w tym freak-fighty.
- Chciałbym wypchnąć KSW jako swoje dziecko, ale to jest niemożliwe na tę chwilę. W przyszłości tak będzie. W KSW jest dużo różnych zagrożeń, zamieszania. Freak-fighty to patologiczny ruch. On jest o tyle dla mnie niebezpieczny, że widzę w tym zagrożenie, które się już zadziało, czyli że MMA zaczęło być kojarzone z patologią. A kojarzenie teraz MMA z rozrywką, która wymaga fajnych rolek na Instagramie, by być popularnym, to jest po prostu spłycanie. Przez to nie mogę teraz odpuścić - wyznał.
- Nie po to ciężko tyraliśmy przez 20 lat, by zbudować KSW i dyscyplinę, by teraz popełnić najgorszy błąd. Nie widzę teraz tego, że odpuszczam stery i lećcie sobie. Chcę to doprowadzić do pewnego momentu i szykuję się mentalnie, że w ogóle może się pozbędę KSW. Powiem: "sayonara", po co mi to? Inni robią to lepiej, ja się wypaliłem, skończyłem się jako promotor i nie wnoszę nic nowego. Jest to jedna z opcji, którą też zakładam i nie będę tego robił z poczucia przymusu, a chęci - podsumował.
KSW istnieje od 2004 roku. Dzięki działalności federacji w ubiegłych latach Kawulski i Lewandowski wielokrotnie znajdowali się w rankingach najbardziej wpływowych ludzi biznesu.
Nadchodzącą galę organizacji, KSW 114, zaplanowano na sobotę, 17 stycznia. W main evencie o mistrzowski pas w kategorii lekkiej zawalczą Salahdine Parnasse oraz Marcin Held.