Absolutna sensacja w Predazzo. Zawodnik bez punktów był... najlepszy
Za nami pierwsze treningi przed zawodami skoczków na Igrzyskach Olimpijskich 2026. Ze znakomitej strony pokazał się Fin Vilho Palosaari. Nieprzekonujący dotąd zawodnik powalił całą konkurencję.
W pierwszym z czwartkowym treningów najlepszy był Stefan Kraft. Austriak poleciał 103 metry. Na drugim stopniu podium uplasował się Philipp Raimund, natomiast trzeci był Felix Hoffmann.
Polacy wypadli nieźle. Kacper Tomasiak był siódmy po skoku na 100,5 metra, natomiast Paweł Wąsek uplasował się na dwunastej lokacie po próbie na 99 metrów. Łączny wynik biało-czerwonych był piątym wśród duetów (Włosi i Słoweńcy nie startowali).
W drugiej sesji doszło do absolutnej sensacji. Niespodziewanie najlepszy okazał się Vilho Palosaari. Fin, który w tym sezonie Pucharu Świata nie zdobył jeszcze punktu, poleciał 100 metrów. Równy wynik punktowy osiągnął jedynie wspomniany już Hoffmann.
Palosaari nie był jedynym Finem, który zaskoczył widzów. Niko Kytosaho okazał się dziewiąty na drugim treningu. 26-latek osiągnął 99,5 metra.
Jeśli chodzi o Polaków, to Wąsek był dziesiąty po próbie na 99,5 metra, natomiast Tomasiak dwunasty po skoku na 98,5 metra. Tym razem Polacy zajęliby szóste miejsce w klasyfikacji duetów.
W trzeciej rundzie Palosaari był trzeci, a Hoffmann drugi. Najlepszy okazał się Kristoffer Eriksen Sundal po locie na 102 metry.
Wśród Polaków znów błyszczał Tomasiak, który osiągnął 97 metrów. Wąsek zajął 22. pozycję po skoku na 97,5 metra, a Kamil Stoch 28. po próbie na 94,5 m.
W najbliższą niedzielę odbędzie się kolejny oficjalny trening. Na poniedziałek zaplanowano zaś serię próbną, a następnie konkurs indywidualny.