Ironiczna reakcja Kota na decyzję Maciusiaka. Wystarczyło pięć słów
Maciej Kot nie tak wyobrażał sobie przebieg tegorocznych mistrzostw świata w lotach. 34-latek w mediach społecznościowych zareagował na decyzje Maciuja Maciusiaka.
Polska mogła wystawić czterech skoczków na MŚ. Do Oberstdorfu poleciało jednak sześciu skoczków, którzy walczyli na treningach o miejsce w konkursie indywidualnym.
Po piątkowych treningach Maciusiak postawił na Kamila Stocha, Dawida Kubackiego, Aleksandra Zniszczoła i Piotra Żyłę. Do konkursu nie przystąpili Maciej Kot oraz Klemens Joniak.
Biało-czerwoni zaprezentowali się z fatalnej strony. Stoch, Kubacki i Zniszczoł odpadli z mistrzostw po pierwszej serii. Honor polskich skoków uratował Żyła, który zakończył imprezę na 15. miejscu.
Wydawało się, że słabe wyniki w zmaganiach indywidualnych skłonią trenera do zmian przed drużynówką. Tak się jednak nie dostało. Maciusiak ponownie postawił na Stocha, Kubackiego, Zniszczoła i Żyłę. W efekcie Kot przez cały weekend nie mógł oddać ani jednego skoku w punktowanej serii.
- I co ja robię tu - napisał Kot na Instagramie.
Najbliższa okazja Kota na występ nastąpi w Willingen. 31 stycznia i 1 lutego odbędą się tam dwa konkursy indywidualne w ramach Pucharu Świata.