Katastrofalne skoki Polaków! Sensacja w ostatniej serii MŚ

Katastrofalne skoki Polaków! Sensacja w ostatniej serii MŚ
screen/Eurosport
Polscy skoczkowie nie zawojowali mistrzostw świata w lotach. W niedzielnym konkursie drużynowym biało-czerwoni zajęli ósme miejsce. Zawody wygrali Japończycy, którzy rzutem na taśmę wyprzedzili Austriaków. Konkurs zostanie zapamiętany z powodu kuriozalnego zamieszania z Domenem Prevcem.
Jako pierwszy z Polaków na belce startowej pojawił się Aleksander Zniszczoł. 31-latek skoczył 175 metrów. Po pierwszej grupie biało-czerwoni zajmowali ósme miejsce. Prowadzenie objęli Austriacy, ponieważ Stephan Embacher skoczył 233,5 metra.
Dalsza część tekstu pod wideo
Dawid Kubacki za pierwszym razem wylądował na 170. metrze. Polska na półmetku pierwszej serii nadal była ósma, a Austria utrzymała prowadzenie. Kamil Stoch poradził sobie nieco lepiej, osiągając 181 metrów. To nie wystarczyło do wskoczenia choćby na siódmą lokatę.
Inne nacje radziły sobie znacznie lepiej. W trzeciej grupie Naoki Nakamura huknął 222,5 metra, Anże Lanisek skoczył 217, a Manuel Fettner 209,5. Austria prowadziła przed Japonią, Norwegią i Słowenią.
Wśród Polaków ostatni skok w pierwszej serii oddał Piotr Żyła, który uzyskał 204 metry. Biało-czerwoni awansowali na siódme miejsce ze względu na sytuację, która przejdzie do historii skoków.
Kiedy Marius Lindvik szykował się do próby, "skok" oddała samotna narta. Domen Prevc nie zabezpieczył nart, kiedy przechodził kontrolę na górze skoczni.
Prevc zorganizował sobie drugi komplet nart, był gotowy do próby, ale kontroler nie pozwolił mu oddać skoku. Słowenii po pierwszej serii policzono tylko trzy skoki, więc spadła na ósme miejsce. W efekcie Polska w zaskakujących okolicznościach wskoczyła na siódmą lokatę.
Druga seria rozpoczęła się od skoku Timiego Zajca na odległość 197 metrów. Po chwili Zniszczoł osiągnął 137 metrów. Polska spadła za Słowenię, która oddała jeden skok mniej.
Kubacki też nie zachwycił. Za drugim razem skoczył 164,5 metra. Niezmiennie prowadzili Austriacy. W drugiej serii Kraft wylądował na 223. metrze. W trzeciej grupie Stoch uzyskał tylko 180 metrów. Na koniec Żyła skoczył 204 metry. Polska zakończyła zawody na ósmym miejscu.
Nakamura narzucił presję na Austrię, skacząc 214 metrów. Przed ostatnią grupą druga Japonia traciła tylko 0,4 punktu do Austrii. W ostatnim skoku Japonii Nikaido skoczył 229 metrów, co w ostatecznym rozrachunku zapewniło mistrzostwo świata. Jan Hoerl nie wytrzymał bowiem presji. Osiągnął tylko 216 metrów. Austria prowadziła przez prawie cały konkurs, ale ostatecznie złoto padło łupem Japonii. Z brązem skończyła Norwegia.

Przeczytaj również