Klamka zapadła, Polska zbuduje nowy obiekt sportowy. Miliony z kasy państwa
Polska ma się wzbogacić o nowy obiekt sportowy. Jakub Rutnicki, minister sportu i turystyki, zapowiedział budowę toru saneczkowego.
Podobny obiekt od dziesięcioleci jest marzeniem środowiska skupionego wokół saneczkarstwa i bobslei. Choć wielokrotnie mówiło się o jego budowie - wśród lokalizacji wskazywano m.in. Krynicę i Arłamów - to plany pozostały na papierze.
Teraz ma być inaczej. Rutnicki deklarację w sprawie budowy toru złożył na fali wzmożenia po zimowych igrzyskach olimpijskich. Rewelacyjnie wypadła na nich nasza saneczkowa dwójka Dominika Piwkowska i Nikola Domowicz. Polki zajęły szóste miejsce. Wyprzedziły je tylko zawodniczki z krajów posiadających tor.
Nowy obiekt miałby powstać w Karpaczu. Koszt jego budowy szacuje się na 120 mln zł.
Szczegóły inwestycji poznamy już w środę. Ministerstwo sportu i turystyki zapowiedziało na ten dzień konferencję prasową w Karpaczu. Poza Rutnickim wezmą w niej udział burmistrz Karpacza Radosław Jęcek, wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego Wojciech Bochnak oraz dyrektor Dolnośląskiego Zespołu Szkół w Karpaczu Bogusława Kozłowska.
- Tematem konferencji prasowej będzie decyzja w sprawie dofinansowania toru saneczkowego w Karpaczu - wyjaśniło ministerstwo.
Nie wiadomo, czy cała inicjatywa nie okaże się spóźniona. W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że MKOl rozważa wykreślenie z programu olimpijskiego saneczkarstwa i bobslei.