Klęska polskich skoczków na Kulm. Ogromny pech Wąska

Tylko dwóch Polaków awansowało do konkursu lotów narciarskich na Kulm. Honor biało-czerwonych uratowali Piotr Żyła i Kamil Stoch. Po zwycięstwo w kwalifikacjach sięgnął natomiast Stephan Embacher.
Igrzyska olimpijskie dobiegły końca, więc wraca też Puchar Świata. Już w sobotę zostanie rozegrany konkurs lotów narciarskich na Kulm. Na liście startowej zabraknie jednak Kacpra Tomasiaka. Trzykrotny medalista z Predazzo uda się bowiem na mistrzostwa świata juniorów.
W piątek zostały rozegrane kwalifikacje poprzedzające sobotni konkurs. Już wiadomo, że o punkty nie powalczy Klemens Joniak. Próba o długości 181 metrów dała mu zaledwie 43. miejsce. Jeszcze gorzej spisał się Dawid Kubacki, który skoczył 169 metrów i był 48.
Do konkursu nie zdołał się ponadto przedrzeć Paweł Wąsek. Trzeci z reprezentantów Polski zaliczył 185,5 metra. W efekcie uplasował się na 41. pozycji. Do awansu zabrakło mu raptem 0,1 pkt.
Honor biało-czerwonych uratował Piotr Żyła. 39-latek pokazał się już z dobrej strony podczas treningów. W trakcie kwalifikacji utrzymał wysoki poziom, uzyskał 208,5. metra i uplasował się na 16. lokacie.
Powody do zadowolenia może mieć ponadto Kamil Stoch. Mimo tego, że nie zbliżył się do wyniku Żyły, wystąpi w sobotnim konkursie. Lot na odległość 196,5. metra dał mu 30. miejsce.
Po zwycięstwo w kwalifikacjach sięgnął Stephan Embacher. W konkursie nie pojawi się zaś dwóch faworytów - Anże Lanisek i Ren Nikaido. Słoweniec został ukarany dyskwalifikacją. Japończyk nie oddał skoku.