Kompromitacja polskich skoczków. Tak źle nie było od lat

Tylko jeden z polskich skoczków zdobył punkty w sobotnim konkursie Pucharu Świata w Willingen. Tak źle, jeśli chodzi o biało-czerwonych, nie było od ponad czterech lat.
Na ostatnie konkursy przed tegorocznymi igrzyskami nie polecieli Kamil Stoch, Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek. Cała trójka do najważniejszej imprezy czterolecia przygotowuje się w Polsce.
W sobotnich zawodach indywidualnych w Willingen oglądaliśmy jednak pięciu Polaków. Dwóch z nich - Klemens Joniak i Piotr Żyła - było najgorszych w całej stawce. Więcej pisaliśmy TUTAJ.
Do drugiej serii awansował jedynie Aleksander Zniszczoł. Na półmetku zajmował 19. miejsce, później spadł jednak na 28. lokatę. Zdobył trzy punkty do klasyfikacji generalnej PŚ.
To najgorszy wynik naszych skoczków od ponad czterech lat. W konkursie w Titisee-Neustadt biało-czerwoni zdobyli jedynie dwa punkty - miało to miejsce 23 stycznia 2022 roku.
Wówczas nasza kadra startowała jednak w całkowicie rezerwowym składzie. Teraz w konkursie udział brali Dawid Kubacki, Piotr Żyła czy Maciej Kot, którzy do końca walczyli o udział na IO.
W klasyfikacji generalnej PŚ najwyżej z Polaków plasuje się Tomasiak, zajmując 12. miejsce. Już teraz, na 11 konkursów indywidualnych przed końcem sezonu, stracił jednak choćby teoretyczne szanse na Kryształową Kulę.