Koszmar Polaków w Vikersund. Zniszczoł uratował honor

Polscy skoczkowie z pewnością nie zaliczą do udanych sobotniego konkursu w lotach narciarskich w Vikersund. Tylko jeden z nich awansował do drugiej serii.
Już kwalifikacje były bardzo słabe dla biało-czerwonych. Odpadli w nich Kacper Tomasiak oraz Kamil Stoch, którzy w sobotę nie pojawili się w efekcie na skoczni.
W zawodach startowało czterech innych Polaków, ale żaden z nich nie zachwycił. Niewiele brakowało, abyśmy ani jednego z naszych reprezentantów nie oglądali w drugiej serii.
Najlepiej spośród biało-czerwonych spisał się ten, który startował najwcześniej - Aleksander Zniszczoł. Osiągnął on 206 metrów, co dało 26. lokatę.
Pozostali z Polaków nie zdołali osiągnąć granicy 200 metrów. Na pierwszej serii rywalizację zakończyli Paweł Wąsek (196,5 metra - 35. miejsce), Maciej Kot (193,5 metra - 36. miejsce) oraz Piotr Żyła (196 metrów - 37. miejsce).
Liderem po pierwszej serii jest Stefan Embacher, który skoczył 232 metry. Drugi jest Johann Andre Forfang (239 metrów). Dopiero trzecią lokatę zajmuje Domen Prevc, który pofrunął "tylko" 211 metrów.